Wszyscy pytają mnie o moje noworoczne postanowienia. Ponoć każdy (lub prawie każdy) w jakimś stopniu robi mniejsze lub większe postanowienia, które sukcesywnie realizuje lub porzuca plany nawet na dobre ich nie zaczynając.
Nie planowałam robić żadnych większych postanowień, może poza zadbaniem o swoją kondycję (nie mylić z figurą, bo ta szczerze mówiąc nie jest dla mnie aż tak ważna, wolę na stałe wprowadzić do swojego życia zdrowe nawyki i ich się trzymać).
Author. Old School WriterInaczej ma się sprawa z blogiem, pod tym względem mam trochę celów, które chciałabym zrealizować.
- Chciałabym rozpocząć współpracę z kilkoma zagranicznymi firmami zajmującymi się produkowaniem zdrowych produktów. Z kilkoma już wstępnie rozmawiałam, jednak dopiero po Nowym Roku zostaną podjęte jakieś decyzje. W okresie między Świętami a Nowym Rokiem dostałam mnóstwo paczek z naprawdę super produktami, które niedługo pojawią się na blogu, jednak postanowiłam, że nie będę się nimi chwalić, bo musiałabym codziennie wrzucać zdjęcie innej paczki. A wolę skupić się na recenzjach i przepisach niż na chwaleniu się.
- Chciałabym nauczyć się lepiej pisać, mocniej zaangażować się w social media, zająć się stroną techniczną bloga a nie zwalać wszystko na głowę mojemu mężowi.
- Znaleźć więcej czasu na blogowanie, regularnie pisać posty, zaplanować je sobie i napisać chociaż z tygodniowym wyprzedzeniem. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku, w końcu blog to blog, a każdy z nas ma jeszcze swoje życie, rodzinę, przyjaciół, z którymi również trzeba utrzymać kontakt, zadbać o nich. ( Od czerwca 2015r opublikowałam na blogu 96 wpisów, mam więc nadzieję, że w tym roku będzie ich chociaż raz tyle)
- Jako, że większość osób jako noworoczne postanowienia ma schudnąć kilka kilogramów, postaram się wrzucać więcej zdrowych przekąsek i deserów, które można będzie zjeść bez wyrzutów sumienia, że pójdzie w biodra.
- Mam wiele przepisów, które chciałabym wypróbować i którymi się z Wami podzielić, jednak nie będę ich tu wszystkich wymieniać, gdyż wiem, że w tym roku nie dam rady wszystkich zrobić. Wymienię tylko takie ciekawsze, z którymi na pewno się zmierzę:
- Wegański Crème brûlée
- Domowe mleka roślinne (wszystkie warianty w tym konopne)
- Wegańskie pierogi (szczególnie z ciecierzycą)
- Domowa nutella w trzech odsłonach
- Lody z masła orzechowego
- Kilka rodzajów słodyczy z kaszy jaglanej
- Kilka rodzajów domowych batonów
- Wegański marshmallow fluff
- Upiec kilka wegańskich tart (min 3)
- Napisać recenzje przynajmniej 3 książek kulinarnych (tych które dostałam w tym roku na Święta)
- Zrobić domowe sezamki z nasionkami chia
- Wegański majonez i sushi
To na razie tyle, więcej postanowień nie pisze, bo nie wiem czy dam radę je wszystkie spełnić.
A może Wy macie jakieś danie, które chcielibyście zobaczyć na blogu? Jakiś przepis, który chcielibyście przerobić na wegański, bezglutenowy, mniej kaloryczny? Czekam na Wasze propozycje z mailach i komentarzach. 
Na koniec mam jeszcze małe podsumowanie czyli 10 najpopularniejszych wpisów, które cieszyły się największym zainteresowaniem (niektóre są dla mnie naprawdę dużym zaskoczeniem, bo traktowałam je jako takie zapychacze „a nuż ktoś będzie szukał”)
- Marynowany kalafior
- Wegańskie Rafaello
- Syrop z pigwy
- Ciasto słonecznikowe
- Cytryna z rumem na zimę
- Czekoladowe, bezglutenowe vege-ciasto
- Bezglutenowe vege muffiny
- Pudding jaglany
- Wegańskie klopsiki z bakłażana
- Wegańska Pavlova z lemon curd
Artykuł Noworoczne postanowienia pochodzi z serwisu Co tak pachnie? .