Ostatnio staram się jeść zdrowiej i jednym z założeń jest unikanie przepysznych, gęstych, kremowych sosów śmietanowych. A przecież wiadomo, że do grzybów sos musi być ze śmietany! Tak mówiła mi babcia! No, ale czasami trzeba sobie odpuścić i spróbować czegoś innego. I muszę przyznać, że smakuję świetnie, co prawda mojej babci by pewnie nie przekonało :)
Składniki:
polędwiczka wieprzowa
kurki
cebula
maślanka
łyżeczka chrzanu
natka pietruszki
sos sojowy
pieprz
0,5l maślanki
papryczka chili
Polędwiczki "obieram" z błony, myję i kroję w plastry o grubości ok. 1cm. Na rozgrzany olej wrzucam przekrojoną na pół papryczkę i polędwiczki. Obsmażam z każdej strony, dodaję pokrojoną w plastry cebulę i skrapiam sosem sojowym. Gdy polędwiczki zbieleją, dorzucam kurki i zalewam maślanką (trzeba uważać, żeby się nie zważyła) i dodaję chrzan. Przyprawiam według uznania. Podaję z kaszą jęczmienną (bo ją lubię, ale można wykorzystać ryż, każdą inną kaszę, a nawet makaron). Już na talerzu, posypuję natką.