Pod koniec października w Krakowie, jak co roku, odbyły się targi książki. Wybrałam się tam z mocnym postanowieniem, że kupię tylko kilka książek – wyszło jak zwykle, ale niczego nie żałuję! Wybór był duży, pojawiło się kilka nowości. Nie potrafiłam się powstrzymać.
Kluczem, którym kieruję się przy książkowych zakupach jest przede wszystkim estetyka wydania, ładne zdjęcia i oczywiście treść – szukam pozycji, które mnie czymś zaciekawią, połączeniami smakowymi, ciekawym wykorzystaniem składników itp.. Wolę książki kucharskie bez zdjęć, niż brzydko wydane. Lubię książki przejrzyste, bez nadmiernej ilości kolorów, ascetyczne, ciekawie złożone, z ładnie dobranymi czcionkami i przede wszystkim klimatycznymi zdjęciami.
Znalazłam więcej niż kilka inspiracji 