Kokosowy torcik z czarnym bzem zrobiłam pierwszy raz zimą zeszłego roku, utylizując resztki po kilku innych deserach. Coś mi mówiło, że kokos i bez to będzie dobre połączenie. Po spróbowaniu przepis od razu trafił na listę do opublikowania na blogu w kolejnym sezonie na czarny bez.
Torcik z czarnym bzem na spodzie oreo jest naprawdę pyszny, delikatny, lekki i kremowy. P Y S Z N Y! Dobrze, że mam jeszcze zamrożony mały zapas bzu, bo na pewno niedługo przygotuję go znowu… Kolejne plusy to to, że deser bez pieczenia i szybki w przygotowaniu. Na drugi dzień jest jeszcze lepszy! Przekonałam Was?
Bardzo lubię wykorzystywać czarny bez do pieczenia, bo choć ma mało zdecydowany smak, można go też dzięki temu podrasować różnymi dodatkami i wykorzystać na wiele sposobów. Poza tym mogę go za darmo nazbierać, jest zdrowy i itp. itd. 
Jesienny must bake, a raczej must „no bake”! 
Spód
3 łyżki wiórków kokosowych
200 g ciasteczek oreo
35 g roztopionego masła
Wiórki kokosowe prażymy na patelni. Ciasteczka rozdrabniamy w malakserze, łączymy z masłem i wiórkami i masą wykładamy spód tortownicy 20 cm, dobrze dociskając ciasteczka do dna. Wkładamy do lodówki na czas przygotowania kremu i musu.
Krem z czarnym bzem
300 g czarnego bzu
3-4 łyżki cukru
sok z połowy cytryny
4 główki kardamonu (lub ok. 1/4 łyżeczki mielonego)
1,5 łyżeczki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka żelatyny
500 g mascarpone
Kardamon rozbijamy w moździerzu i mieszamy z bzem (razem z łupinkami). dodajemy cukier i sok z cytryny, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy ok. 10 minut, aż część soku odparuje.
Mąkę ziemniaczaną mieszamy z niewielką ilością zimnej wody, i dodajemy do bzu (przed dodaniem zdejmujemy garnek z ognia) i cały czas mieszamy by zapobiec powstaniu grudek. Bez ponownie ustawiamy na palniku i podgrzewamy cały czas mieszając, aż zgęstnieje.
W między czasie namaczamy żelatynę w niewielkiej ilości zimnej wody. Kiedy czarny bez zgęstnieje zdejmujemy go z kuchenki i dodajemy żelatynę napęczniałą, mieszamy, aż cała się rozpuści. Studzimy.
Wystudzony bez miksujemy z mascarpone i wykładamy na spód. W razie potrzeby masę można trochę dosłodzić cukrem pudrem.
Mus kokosowy
200 g śmietanki kokosowej*
150 g białej czekolady
60 ml likieru kokosowego (np. Malibu)
200 g śmietany kremówki 36%
*śmietankę kokosową uzyskacie wkładając mleko kokosowe do lodówki na kilka/kilkanaście godzin i zbierając gęstą, białą część. Niektóre marki mleka są na tyle gęste, że można bez chłodzenia zebrać śmietankę (polecam mleko z Lidla).
Śmietankę doprowadzamy do wrzenia i zalewamy nią połamaną na kostki białą czekoladę, odkładamy na kilka minut, a następnie mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Dodajemy likier kokosowy. Krem odkładamy na chwilę, aż osiągnie temperaturę pokojową.
W międzyczasie namaczamy żelatynę w niewielkiej ilości zimnej wody. Kiedy napęcznieje rozpuszczamy ją w mikrofalówce (ok. 15-20 s wystarczy) lub w kąpieli wodnej i mieszamy z czekoladą – stopniowo, najpierw do żelatyny dodajemy 1-2 łyżeczki czekolady i dopiero wtedy łączymy z resztą.
Śmietankę ubijamy na sztywno i mieszamy w 2-3 partiach z czekoladowym kremem.
Mus kokosowy wylewamy na krem z czarnym bzem i wkładamy do lodówki na kilka godzin lub całą noc.
Torcik z czarnym bzem jest jeszcze lepszy drugiego dnia 
Smacznego!







The post Kokosowy torcik z czarnym bzem i oreo, bez pieczenia appeared first on candycompany.pl.