Cały czas za mną chodził kurczak nadziany cytryną, odkąd zobaczyłam jak go przygotowuje Jamie. Nie pamiętam co tam on jescze dodawał, pamiętam cytrynę! No to wczoraj nadziałam jednego!
A wyszło to tak:
składniki
1 kurczak około 1 1/2 kg
1 cytryna
1 cebula
3 -4 ząbki czosnku
do natarcia:
majeranek 3 łyżki
słodka papryka 3 łyżki
ostra papryka 2 łyżki
sól -2 - 3 łyżki
do podlania:
2-3 szklanki kwasu chlebowego
do spięcia kilka wykałaczek
sznur do związania
rękaw do pieczenia
przygotowanie
Kurczaka myjemy, odcinamy tłuszcz przy skórze, w środku nacieramy łyżką soli, łyżką paryki jednej i drugiej, łyżką majeranku. Cytrynę nacinamy lekko nożem w 3-4 miejscach, wkładamy do środka. Cebulę obieramy, kroimy w grube pióra i również do środka jak i obrane i zmiażdżone ząbki czosnku. Spinamy otwór wykałaczkami. Teraz wsmarowujemy pozostałe przyprawy w całą powierzchnię ptaka.
Związujemy sznurkiem - naturalnym, nogi i skrzydła. Wkładamy kurczaka do rękawa, wlewamy kwas chlebowy. Związujemy rękaw z drugiej stroby.
Kurczaka pieczemy w 240 stopniach przez godzinę 40 minut, następnie rozdzieramy folię i pieczemy 20 minut. Wtedy skórka będzie chrupiąca. Po tym czasie mięso samo odchodzi od kości i jest obłędne, bardzo soczyste!
Bona Apetita!