Odkąd pierwszy raz na weselu mojej cioci zobaczyłam żurek podany w chlebowych miseczkach wiedziałam, że będzie to coś co sama będę chciała zrobić. Było to jakiś czas temu i szczerze mówiąc chlebki wypadły mi z głowy. Jednak nadszedł czas przygotowań wielkanocnych i tym samym przypomniałam sobie o tym co miałam zrobić. Chlebki te kojarzą nam się głównie z żurkiem, dlatego podrzucam przepis na prowizoryczne miseczki, w których możecie podać swoim gościom zupę na Wielkanoc. Na pewno zrobią niemałe wrażenie, a dodatkowo wam powiem, że nie są trudne w przygotowaniu. Jedyne o co musicie zadbać, to dobrze wypieczony spód, który nie może przeciekać gdy naleje się do środka zupy. Wystarczy jedynie trzymać się czasu i nie wyjmować ich za wcześnie, a na pewno wyjdą świetne.
Składniki na 4 (niewielkie) bochenki:- 500 g mąki pszennej
- 300 ml wody
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- łyżeczka cukru
- 2 łyżeczki soli
- 7 g suchych drożdży
- lekko roztrzepane białko - do posmarowania bochenków przed pieczeniem
Przygotowanie:- Wszystkie składniki zagniatamy na gładkie i sprężyste ciasto, a następnie odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok.1-1,5 godziny do podwojenia swojej objętości.
- Po tym czasie ciasto lekko zagniatamy i dzielimy na 4 równe części. Z każdej z nich odrywamy kawałek, z którego powstanie uchwyt do pokrywki. Formujemy cztery okrągłe bochenki, a z pozostałych kawałków 4 kuleczki, które następnie smarując białkiem przyklejamy do powstałych bochenków. Odstawiamy do wyrośnięcia na 30 minut.
- Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni C. Przed włożeniem bochenków, smarujemy je białkiem, po czym pieczemy przez 20-30 minut. Chlebki mają być rumiane, a popukane od spodu wydać głuchy dźwięk. Upieczone wyjmujemy do przestudzenia na kratkę.
- Przed podaniem ścinamy wierzch chlebka i wydrążamy środek. Środek i zewnętrze smarujemy oliwą i pieczemy przez 10 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C. Do tak przygotowanych "miseczek" bez obaw możemy nalewać zupę :)
Chlebki można przechowywać kilka dni w chlebaku lub innym szczelnym miejscu, lub zamrozić.
Przepis pochodzi ze strony
Fabryka Kulinarnych Inspiracji