Mimo, iż bardzo lubię zupy, to ogórkowa była moją zmorą z dzieciństwa. Moja mama nie wiedzieć czemu przygotowywała ją bardzo często (albo tak mi się tylko wydawało), a ja dosłownie ksztusiłam się tartymi ogórkami. Sam zapach ogórkowej przyprawiał mnie o ból brzucha. Będąc w ciąży otrzymałam od teściów ogromny słoik ogórków kiszonych i zamarzyła mi się zupa ogórkowa. Ogórków jednak nie tarłam (złe wspomnienia:)), tylko pokroiłam w talarki. O dziwo zupa była pyszna! Dziś trochę inna odsłona, gdyż wykorzystałam ogórki małosolne.
Składniki:
2 litry bulionu (u mnie rosół)
2 duże marchewki
1 pietruszka
5 ziemniaków
5 dużych ogórków małosolnych
2-3 łyżki kwaśnej śmietany 18%
koperek
sól
pieprz
W sporym garnku zagotować rosół. Marchew i pietruszkę pokroić w talarki,ziemniaki w kostkę,wrzucić do zupy i gotować pod przykryciem,aż warzywa będą miękkie. Ogórki pokroić w talarki lub zetrzeć na tarce o dużych oczkach, dodać do zupy,doprawić solą i pieprzem. Zabielić śmietaną i posypać koperkiem.