Na weekend zrobiłam sernik straciatella. Jeśli ktoś lubi wyrazisty smak czekolady i twarogu to pokocha ten sernik. U mnie domownicy podzielili się na tych co zachwycali się nad straciatellą i na tych (ja do nich należę) co uważają, że ciasto jest dobre, ale nie rewelacyjne. Moja rada jest taka, że zamiast startej czekolady warto dodać małe kawałeczki czekolady mlecznej i gorzkiej.
Składniki:Spód: 200gr herbatników kakaowych
150g masła
pół tabliczki gorzkiej czekolady
Masa sernikowa: 1 kg twarogu sernikowego (ja mieliłam sama)
3 łyżki żelatyny
0,5 szklanki gorącej wody
1,5 tabliczki czekolady
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
1,5 szklanki cukru pudru
500 ml śmietany 30%
Przygotowanie: Spód: Herbatniki zmielić w blenderze. Masło rozpuścić z czekoladą dodać do herbatników. Spód tortownicy wyłożyć folią spożywczą. Na dno wyłożyć masę z herbatników i dobrze ugnieść. Włożyć do lodówki na około godzinę.
Masa sernikowa: Zetrzeć czekoladę na tarce o grubych oczkach. Do twarogu dodać ekstrakt z wanilii, cukier puder i wymieszać. W pół szklanki gorącej wody rozpuścić żelatynę. Śmietanę ubić.
Rozpuszczoną żelatynę (ciepła, ale nadal płynna) wolnym strumieniem wlewać do masy serowej i miksować na wolnych obrotach. Gdy masa serowa jest połączona z żelatyną dodać startą czekoladę i wymieszać za pomocą łyżki. Na końcu dodać ubitą śmietanę i ponownie wymieszać. Masę serową przełożyć do tortownicy na spód z herbatników. Górę sernika posypać startą czekoladą. Wstawić do lodówki.