Wymyślanie obiadowego menu czasem doprowadza mnie do szału. Często mam tak, że układa mi się ono w drodze powrotnej, kiedy radośnie doceniona przez dyrektora zmierzam ku swojemu apartamentowi, by zlecić majordomu...
To nawet niegłupie. Buszując w kuchni poznajemy nowe języki. Tu francuski, tam hiszpański, że nie wspomnę o polskim. Do mojej kuchni przyszedł tym razem włoski. Zucchina czyli po naszemu cukinia. Mister cukinia jest...