Pewnie to ostatnie w tym sezonie świeże truskawki. Musiałam je kupić i jeszcze zrobić z nimi ciasto.
Spód zrobiłam bardzo oszczędny bo z kilku gramów masła i 2 jajek. Kulinarny eksperyment, ale jak to stwierdził mój kolega z pracy przypomina smak mlecznych kanapek. Rzeczywiście coś w tym jest... Ciekawi?
Składniki:
Ciasto:
7-8 dag masła
3/4 szklanki cukru
2 jajka
1,5 szklanki mąki tortowej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 szklanki mleka
3 łyżeczki kakao
Masa budyniowa:
2 torebki budyniu śmietankowego
1 kopiasta łyżka mąki ziemniaczanej
1l mleka
250 g masła
Dodatkowo:
2 galaretki truskawkowe
70 dag truskawek
Miękkie masło utrzeć z cukrem, nie przerywając ucierania dodawać po jednym jajku. Następnie dodawać porcjami przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, mleko a na końcu kakao. Formę (24x40) wyłożyć papierem do pieczenia, włożyć do piekarnika nagrzanego do 180°C i piec do suchego patyczka (ok.15 minut). Ciasto wystudzić.
W szklance mleka rozmieszać budyń i mąkę, resztę mleka zagotować. Do gotującego się mleka wlać budyń. Ugotować. Wystudzić. Utrzeć masło i połączyć z budyniem.
Truskawki umyć, ostudzić. Galaretki rozpuścić w 3 szklankach gorącej wody. Wstawić w zimne miejsce, aby lekko stężały.
Masę budyniową wyłożyć na ciasto. Równomiernie rozłożyć owoce i wylać tężejącą galaretkę. Wstawić do lodówki do całkowitego stężenia.
Jeśli macie ochotę na więcej truskawkowych inspiracji o to linki: