Bez lilak zawsze mi się kojarzył z Dniem Mamy, kiedy to dostawała od mnie i mojego rodzeństwa bukiet kwiatów, dodatkowo zawsze nie mogłam nacieszyć się widokiem i zapachem tego kwiatu. Postanowiłam więc zachować te ulotne piękno w trochę innych sposób robiąc z bzu lilaka ocet kosmetyczny na trądzik różowaty, problemy skórne oraz na skórę pozbawioną elastyczności.
Ocet z bzu lilaka może posłużyć do:- przemywania skóry z trądzikiem różowatym, łojotokiem,
- do przemywania skóry z przebarwieniem,
- do przemywania skóry o niskiej elastyczności,
Składniki aktywne zawarte w bzu lilaku:- glikozydy irydowe,
- olejki eteryczne,
- garbniki,
- fenolokwasy,
- flawonoidy (rutyna, kwercytyna),
- linalol,
- i wiele innych związków chemicznych,
Rozcieńczony ocet z bzu lilaka może posłużyć jako
tonik do przemywania cery, albo jako
półprodukt do domowych kosmetyków np. do kremów.Ocet zrobiłam w następujący sposób:- dwie garści kwiatów bzu lilaka (można dodać również liście, ale ja chciałam uzyskać ładny fioletowy kolor),
- 2 łyżki cukru,
- woda,
- 1 łyżeczka octu jabłkowego.
Do umytego i wyparzonego słoika dodałam kwiaty, które zasypałam cukrem zalałam ciepłą wodą tak do 3/4wysokości słoika 1 litrowego. Dodałam łyżeczkę octu jabłkowego. Słoik zakryłam listkiem ręcznika papierowego zabezpieczając go gumką recepturką. Słoik z bzem lilaka odstawiłam w ciepłe miejsce i mieszałam codziennie, już pod dwóch dniach ocet ładnie buzuje.Ocet należy odstawić na 3-4 tygodnie. Po tym czasie ocet należy odcedzić i przelać do butelek, dostawiając w chłodne miejsce.Taki ocet jest gotowy do stosowania.
Źródło wiedzy:
1.
http://magicznakasia.blogspot.com/p/octy.html2.
https://www.facebook.com/Octy-Lileusza-384017991783040/?fref=ts3.
rozanski.li