Gdy tylko ujrzałam ją na TkMaxxowej półce wiedziałam, że będzie moja.
Uroczy Miś w lekarskim kitlu. Ooooou :) To takie w moim stylu :)
Kocham takie słodkie kosmetyki, niby dla dzieci a jednak dla dużych bab :)
I pieprzyć fakt, że to mężczyźni są dużymi dziećmi.
My kobiety to tak naprawdę wciąż małe, słodkie dziewczynki, które lubią się rozpieszczać :)
I tak oto maska wpadła do koszyka :)
Skąd może pochodzić tak odjechana maska? Tak, zgadłaś - to koreański kosmetyk ;)
Ma żółte sporej wielkości opakowanie. Na opakowaniu przesłodki miś.
Początkowo zasugerowałam się, że jest to maska w płachcie z zadrukowanym zwierzakiem jak te od Skin79 i naprawdę tego się w środku spodziewałam. Ale o tym zaraz :)
Maska ma za zadanie opóźnić starzenie skóry, wygładzić ją i w delikatny sposób napiąć skórę twarzy. Nałożenie maski ma sprawić, że skóra będzie piękna, promienna i miękka w dotyku.
W składzie maski znalazł się m.in. kolagen, wyciąg z róży damasceńskiej czy miód.
Po otwarciu maski ujrzałam białą płócienną płachtę.
Moje rozczarowanie wynikało z faktu, że po nałożeniu mogłam pomarzyć o zostaniu uroczym misiakiem, bowiem miś był tylko symboliczną grafiką gdzieś z boku maski. Pochlipałam sobie troszkę, ale bez większego focha i tupania nogą nałożyłam maskę.
Maska pachnie delikatnie i jest dość intensywnie nawilżona.
Po założeniu początkowo czuć delikatny chłód, ale zaraz robi się bardzo miło.
Sama maska jest naprawdę delikatna i dobrze przylega do skóry. Dopasowanie otworków sprawiło nieco problemu, ale o tym przekonałam się już przy niejednej płachcie i przyjęłam za fakt, że mam niewymiarową twarz :)
Maskę trzyma się na twarzy 15-20 minut, po usunięciu składniki aktywne pozostałe na skórze mają się wchłonąć i tak też się dzieje, przy czym ja pomogłam sobie nieco je wmasowując.
Skóra faktycznie po użyciu jest miła w dotyku, napięcie jest jednak tylko lekko wyczuwalne.
Na opakowaniu zaleca się używanie maski 2-3 razy w tygodniu przez okres tygodni.
Ja niestety miałam tylko jedną maskę. Gdy chciałam kupić kolejną, to już ich nie było :)
Przeżyję fakt, że spróbowałam i ta słodka formuła całkowicie mnie urzekła.
Ok. 9 zł / maska (TkMaxx)