Rachunek, Jonas Karlsson
Wydawnictwo Znak Literanova, 2016
Wychodzisz właśnie z lodziarni trzymając w ręku ulubione lody w chrupiącym wafelku. Masz za sobą orientalny i zmysłowy związek, wciąż
żyjesz złudzeniami i wspomnieniem o przyjemności jakiej doświadczyłeś. Nie są to doznania wybitne, ot nazwałbyś je
zwykłym szczęściem - miłymi chwilami jakie spotykają Cię każdego dnia. A co jeśli pewnego dnia za te doznania przyjdzie Ci zapłacić forsą?
Bohater powieści Karlssona pt. Rachunek jest facetem o dość zwyczajnym życiu i specyficznym usposobieniu odludka.
Mężczyzna żyje zwykłym codziennym życiem w jednym ze szwedzkich miast. Bez zbędnych egzystencjalnych problemów. Nie udało mu się uzyskać wykształcenia, więc podjął się pracy w wypożyczalni wideo, ale jedynie na pół etatu. Stroni od ludzi, jego jedynym kumplem jest kolega z pracy.
Jego życie nie należy do specjalnie udanych, lecz nie zadręcza się - przeciwnie czerpie przyjemność z małych, codziennych zdarzeń: zamawia ulubioną pizzę, chodzi do lodziarni na najlepsze lody. Jego związek z egzotyczną dziewczyną z Bombaju nie miał szansy bytu, bo wiedział, że piękna Sunita po ukończeniu 24 lat wróci do kraju by wyjść za mąż. Specjalnie o niego nie zabiegał, nie pielęgnował - żył więc chwilą i uniesieniami we dwoje.
Wyrok spadł jak grom z jasnego nieba: 5 milionów 700 tysięcy koron - rachunek do zapłacenia. Bohater nie dowierza i
zmierza do rozwikłania zagadki. Skąd taki wysoki rachunek i za co? Ktoś musiał się pomylić, pewnie jego konto zostało obciążone długiem bogatego oligarchy.
Po wykonaniu kilku telefonów dowiaduje się o istnieniu ministerstwa, które
rozlicza obywateli za dotychczasowe życie. Jesteś szczęśliwy - płacisz, korzystasz z uciech - płacisz, masz przyjemne doznania - płacisz.
Za wszystko przyjdzie zapłacić... Ile więc kosztuje szczęście? Czy opłaca się być w życiu szczęśliwym? Do czego dąży ministerstwo i co chce ugrać narzucając absurdalne sumy na obywateli?
Te i inne pytania kłębią się w głowie po lekturze.
Powieść podzielona na rozdziały prowadzona narracją pierwszoosobową. Dość niewielkich rozmiarów z wąską kolumną czcionki sprawia, że czyta się lekko.
Zdarzenie w powieści sprawia, że książkę wręcz chce się pochłonąć. Rozwikłanie problemu bohatera przechodzi także i na czytelnika. Wciąż miałam wrażenie, że muszę mu w jakiś sposób pomóc, dlaczego ja mam być szczęśliwa, a ktoś przez absurd biurokracji ma zostać wplątany w niewygodny dług?
Powieść idealna dla każdego dorosłego czytelnika. Z pewnością spodoba się mężczyznom, więc może podsunę Ci właśnie pomysł na walentynkowy prezent?
O autorze:
Jonas Karlsson (ur. 1971) - człowiek wielu talentów. Jeden z najlepszych szwedzkich aktorów, laureat prestiżowych nagród za świetne role w kinie i telewizji. Dramaturg, którego sztuki wystawiane są przez najlepsze sztokholmskie teatry. Pisarz, którego debiutancki zbiór opowiadań zyskał status jednej z najlepszych szwedzkich książek w 2007 roku.
Źródło: okładka
Moja ocena: 8/10
Średnia ocena z lubimyczytac.pl: 7,7/10Średnia ocena z goodreads.com: 3,7/5 - Po przeczytaniu książki zyskałam 2 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 150,80 cm