Presja dla jednych jest motorem napędowym do działania, ale słabszych może doprowadzić do poważnych naruszeń psychiki.
Kara stoi właśnie przed poważnymi życiowymi wyborami.
Ostatnie dni w szkole.
I ten najważniejszy egzamin w życiu.
Dla rodziców Kara od zawsze była idealnym dzieckiem.
Taką chcieli ją widzieć.
A dziewczyna pragnęła utrwalać w ich głowie ten obraz.
Wszystko co dotychczas robiła, to dla nich,.
Najlepsza uczennica, utalentowana pływaczka.
Perfekcyjna córka, perfekcyjna Kara.
To rodzice sterują jej życiem, myślą, że Kara też tego pragnie.
Jest tuż na mecie by dostać się na Harvard.
Naraz Kara uświadamia sobie, że nie tego w życiu pragnie.
Presja jaką wywierają na niej rodzice zaczyna ją przygniatać.
Dziewczyna ucieka w świat nowych znajomych, imprez i zielonych tabletek, które pozwalają zapomnieć i wyluzować.
Kara zdaje sobie sprawę, że nie jest to właściwe rozwiązanie.
Gdy postanawia przestać, okazuje się, że nic nie jest już takie proste.
A dodatkowo jest ktoś, kto uwiecznił jej upadek i nie zamierza odpuścić.
Jeśli chcecie wiedzieć jak potoczą się dalej losy szantażowanej Kary, zapraszam do lektury.
Książkę czyta się naprawdę bardzo przyjemnie i szybko. Problem Kary jest uniwersalny i wiele nastolatek może się z nią utożsamiać. Presja rodziców i społeczeństwa może doprowadzić człowieka do upadku. Ważne jest by umieć z nim walczyć. I nie szukać najprostszych rozwiązań.
"Pod presją" Micjelle Falkoff to powieść, którą można przyjąć za antyprzewodnik, jak w życiu nie postępować. I przede wszystkim jak nie ulegać presji. Bo najwłaściwiej jest postępować według własnego planu i swojego sumienia.
Pod presją, Michelle Falkoff
Wydawnictwo Feeria Young, 2017
Moja ocena: 7/10
- Po przeczytaniu tej książki zyskałam 2,2 cm do akcji "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu"
Pozostało mi jeszcze: 139,5 cm
Przeczytane w tym roku 16/70