O kampaniiCałkiem niedawno na platformie ambasadorskiej
trnd ruszył projekt, który ma na celu promocję
nowych wariantów smakowych Monte od firmy Zott. Gdy tylko dowiedziałam się o tym, że udało mi się zakwalifikować, jak się domyślacie pękałam z dumy i nie mogłam się doczekać :)
Ta kampania była zupełnie inna od dotychczasowych, gdyż produkt nie został przesłany ambasadorom, a trzeba było pofatygować się i samemu zakupić warianty.
Wszystkie Monciaki w Kauflandzie w promocji były już wykupione, kupiłam więc moje na dwa razy: w Carrefourze po 2,29 (bez wersji Cookies, bo nie było) i w Kauflandzie dwa tygodnie po pierwszych zakupach po 2,49 (bo promocja po 1,88 już się skończyła).
Zwrot kosztów realizowany jest za pomocą platformy wewnętrznej serwisu. Muszę przyznać, że wszystko działa jak należy. Akceptacja paragonów przebiega bez trudu. Pieniądze jeszcze się nie pojawiły, ale ja też mam żółwie tempo i dopiero kilka dni temu dopełniłam formalności z tym związanych.
Kwota jaką dysponowali ambasadorzy to 80 zł. W ramach tej kwoty udało mi się zakupić 32 opakowania deserków. Osiem z nich zjadłam sama, natomiast większość rozdysponowałam pomiędzy rodzinę i znajomych. Zostało mi jeszcze kilka sztuk, którymi zamierzam jeszcze poczęstować kilka osób.
Nie tylko ja miałam frajdę.
Deser Monte, ZottDeserków Monte chyba nie trzeba nikomu przedstawiać.
Towarzyszą mi one od początku moich wypraw do szkoły. Dziadek po wypłacie emerytury zawsze nam je kupował, a z tego co pamiętam nie kosztowały one mało :) Dlatego nie dostawaliśmy ich z rodzeństwem odziennie, na smak Monte czekaliśmy więc z utęsknieniem i rozkoszowaliśmy się nim nie pochłaniając go od razu a dawkując sobie tę dawkę przyjemności. Po jednym kubeczku na jeden dzień:)
Monte to kremowy deser, ktory łączy w sobie aksamitny mleczny krem na górze kubeczka oraz czekoladowy krem z orzechową nutą w dolnej warstwie kubeczka. Mleczny krem ma barwę koloru ecrue, jest gęsty i aksamitny w swej konsystencji. Nie spływa z łyżeczki utrzymuje się na niej.
Dolną warstwę stanowi odrobinę
mniej gęsty krem czekoladowy o barwie mlecznej czekolady (czyli średniego brązu).
Krem nie jest sprawiedliwie podzielony i czekoladowego kremu jest mniej niż mlecznego. Myślę, że ciemny krem stanowi ok. 1/3 całości
Oba kremy są pyszne w smaku i bardzo słodkie. Na szczęście nie da się zjeść na raz więcej niż kubeczka, bo ta słodycz mocno zamula :) (to znaczy mój tata zajada dwa i mówi, że mało, a mój siostrzeniec 4, ale on jest dziecko-sumo:D).
Mleczny krem ma bardzo łagodny smak. Czuć tę całą mleczną ideę z delikatną waniliową nutą, którą powinien mieć każdy mleczny deser świata.
Krem czekoladowo-orzechowy to poezja smaku, wspaniale mocno kakaowo-czekoladowy, bez żadnej nuty goryczy.
Wyraźny smak laskowych orzechów, to to co kocham najbardziej.
Istnieją dwie grupy konsumentów: Ci którzy jedzą kremy warstwami (jak ja) i Ci którzy je razem mieszają. Ale wtedy według mnie zatraca się ten balans :)
Ocena Monte bez dodatków
5,5/6
Monte z dodatkamiW kampanii bierze udział 8 wariantów Monte z dodatkami.
Z kampanii wyłączone zostały produkty z dodatkiem ciasteczkowych Pand
Wśród nowych Monte znalazły się
- Waffle Sticks
- Choco Flakes
- Cacao Cookies
- Choco Balls
- Cappuccino Balls
- Crunchy
- Cherry
- Cookies
To co łączy wszystkie warianty to taka sama gramatura
(125 g) i opakowanie, które różni się jedynie grafiką przedstawionego wariantu smakowego oraz innym rodzajem czcionki, która oznajmia wariant smakowy.
Monte Cappuccino Balls, Zott
Monte Cappuccino Balls posiada charakterystyczny dodatek w postaci małych chrupiących kuleczek. Kuleczki Cappuccino są idealnie okrągłe i niewielkie w swym rozmiarze.
Z zewnątrz
obsypane pyłkiem który przypomina drobne kakao. Jednak pyłek nieźle się trzyma kuleczek i nie osypuje się.
Pod posypką znajduje się
idealnie okrągła kuleczka przypominająca w strukturze mały chrupek, mocno napowietrzony w środku. Spodziewałam się, że obsypane będę proszkiem podobnym do tych, które znajdujemy w preparatach do sporządzania napojów instant typu Cappuccino. Jednak miło się rozczarowałam, że tu jednak nie chodziło o ten mdły proszek, a o kuleczki
delikatnie kawowe. Już sam zapach przywodzi na myśl delikatnie kakaowo-kawową nutkę.

Smak kuleczek wcale nie jest mocno kawowy. Nie nachalny i na pewno nawet dzieciom przypadnie do gustu.
Kuleczki są chrupiące i fajnie strzelają między zębami. Po zmieszaniu z kremem nadal zachowują swoją chrupkość i nieznacznie miękną, a posypka fajnie rozpuszcza się w kremie.
Monte Cappuccino Balls dedykowane jest ludziom biznesu :)
mleko (46%),
śmietanka, cukier, kulki zbożowe w czekoladzie mlecznej 6,4% (
cukier mąka pszenna, mleko w proszku pełne, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, mąka ryżowa, serwatka słodka w proszku, zmielone orzechy laskowe, mąka pszenna słodowa, ekstrakt słodu jęczmiennego, glukoza, olej kokosowy, sól, emulgator
lecytyna sojowa, substancja glazurująca
guma arabska, substancje spulchniające:
E450, E500; aromat), skrobia modyfikowana, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu (0,7%),
zmielone orzechy laskowe (0,5%),
czekolada w proszku (0,5%), substancje zagęszczające: k
aragen, mączka chleba świętojańskiego; regulator kwasowości
cytryniany wapnia, aromat.
Monte Cappuccino Balls, Zott
Ocena: 4/6
215 kcal/100g
269 kcal/1 opakowanie (125 g)
Kupione w: Carrefour
Cena: ok. 2,29
Czy kupię jeszcze raz? Chyba nie
Monte Choco Balls
Monte Choco Balls to niemal identyczne w strukturze wewnętrzne
zbożowe kuleczki jak te w wersji Cappucino.
Pierwotnie również okrągłe ale
nieregularnie oblane mleczną czekoladą, aczkolwiek dosć ciemnego koloru.
Chrupki wewnątrz są chrupkowate i mocno napowietrzone.
Dość słonawe w smaku ale w połączeniu z czekoladą idealnie się komponują.
Czekolada, która oblewa chrupek jest bardzo słodka i mleczna, ale bardzo smaczna.
Całość przyjemnie się chrupie.Po dodaniu kulek do deseru
nie zmieniają one swojej struktury nadal pozostaja chrupkie a czekolada się nie rozpuszcza w kremie.Mamy więc deser i zatopione w nim chrupiące kulki, które fundują ciekawe doznanie smaku, ale całość jest mega słodka.
Z pewnością swoje przeznaczenie odnajdą tu fani czekolady, bo jest jej tu podwójna ilość :) i w kremie i w kulkach :)
Monte Choco Balls dedykowane jest dla Sportowca Roku :)
Mleko 46%,śmietanka,cukier,ciasteczka kakaowe 6,4%:mąka pszenna,cukier,tłuszcz roślinny(palma),kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu 6%,serwatka słodka proszku,syrop glukozowo-fruktozowy,mleko w proszku odtłuszczone,sól,aromat,substancje spulchniające:E 500,E 503,regulator kwasowości:kwas cytrynowy;skrobia modyfikowana,kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu 0,7%,zmielone orzechy w laskowe 0,5%,czekolada w proszku 0,5%,substancje zagęszczające:karagen,mączka chleba świętojańskiego;regulator kwasowości:cytryniany wapnia,aromat.
Monte Choco Balls, Zott
Ocena: 5/6
214 kcal/100g
268 kcal/1 opakowanie (125 g)
Kupione w: Carrefour
Cena: ok. 2,29
Czy kupię jeszcze raz? Tak Monte Choco Flakes, Zott
Monte Choco Flakes zawiera dodatek w postaci płatków kukurydzianych oblanych czekoladą. Dla uzyskania ciekawego efektu płatki są oblane naprzemiennie ciemną i białą czekoladą. Białych płatków jest o wiele mniej. Powiedziałaby nawet, że stanowią one 1/4 całości. Płatki kukurydziane są niewielkie, o wiele mniejsze od tych które zazwyczaj serwujemy sobie na śniadanie. Oblane są czekoladą. Te oblane ciemną czekoladą tak naprawdę stworzone są z identycznej czekolady jak ta w przypadku kulek Choco Balls. Mleczna, bardzo słodka w ciemnym kolorze. Te oblane białą czekoladą są mniej smaczne, oblane tłustą pomadą. Nieszczególnie przypadły mi do smaku i cieszę się, że jest ich w mieszance zdecydowanie mniej.
Płatki fajnie chrupią w zębach. Po dodaniu do kremu nadal pozostają chrupiące, czekolada się nie rozpuszcza a płatki nie ulegają napęcznieniu. Uzyskujemy wiec idealnie chrupiące płatki oblane czekoladą zatopione w pysznym mleczno-orzechowym puddingu. Założę się, że ten wariant smakowy pokochają wszystkie dzieciaki. Płatki te dedykowane są dla osób określanych mianem "Chodzący spokój" MLEKO(45%), ŚMIETANKA, cukier, płatki kukurydziane w czekoladzie* (7,2%)(cukier, kasza kukurydziana, tłuszcz kakaowy, MLEKO w proszku pełne, miazga kakaowa, SERWATKA słodka w proszku, LAKTOZA, ekstrakt słodu JĘCZMIENNEGO, sól, emulgatory: lecytyna słonecznikowa, lecytyna SOJOWA, substancja glazurująca: guma arabska, aromat, skrobia modyfikowana, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu(0,7%), zmielone ORZECHY LASKOWE(0,5%), czekolada w proszku(0,5%), substancja zagęszczająca: karagen, mączka chleba świętojańskiegoMonte Choco Flakes, Zott
Ocena: 4/6
218 kcal/100g
273 kcal/1 opakowanie (125 g)
Kupione w: Carrefour
Cena: ok. 2,29
Czy kupię jeszcze raz? Chyba tak
Monte Waffle Sticks
Monte Waffle Sicks to jeden z moich faworytów. Sądziłam już tak przed otwarciem i nie pomyliłam się aż nadto. Dodatek w tym wariancie to maleńkie wafelki. Co prawda sticksów one nie przypominają a bardziej formę "cube" znaną z kitkatów czy liona. Nie są one jednak tak idealne jak znane uprzednio smakołyki.
Waffle Sticks to nieregularne kształty oblane mleczną ale tak samo ciemną czekoladą jak poprzednie wersje. Jest to smakowo ta sama czekolada co w Choco Balls czy ciemnych kawałkach Choco Flakes: słodka i mleczna. Wewnątrz znajdują się dwa cienkie płatki kruchego wafelka przełożone kakaowym kremem. Są naprawdę pyszne i smakowite. Mocno słodkie i świeże. Przyjemnie się je chrupie i czerpie przyjemność z jedzenia. Ten wariant smakowy dedykowany jest Umysłom Ścisłym - ale ja jako humanistka pełną gębą mam chrapkę na ten wariant
mleko 45%, śmietanka, cukier, wafelki w czekoladzie mlecznej 7,2% (cukier, mleko w proszku pełne, tłuszcz kakaowy, mąka pszenna, miazga kakaowa, tłuszcze roślinne (palma, kokos), serwatka słodka w proszku, skrobia z pszenicy, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, syrop glukozowy, sól, emulgator lecytyna sojowa, substancja glazurująca guma arabska, syrop karmelowy, substancja spulchniająca E500, aromat), skrobia modyfikowana, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu (0,7%), zmielone orzechy laskowe (0,5%), czekolada w proszku (0,5%), substancje zagęszczające: karagen, mączka chleba świętojańskiego; regulator kwasowości cytryniany wapnia, aromat. Monte Waffle Sicks, Zott
Ocena: 6/6
219 kcal/100g
274 kcal/1 opakowanie (125 g)
Kupione w: Carrefour
Cena: ok. 2,29
Czy kupię jeszcze raz? Tak
Monte Cherry, Zott
Monte Cherry to egzemplarz wyjątkowy i wydawać by się mogło, że odbiega swoją ideą od pozostałych ciasteczkowo-chrupiących wariantów. Tu głównym dodatkiem jest wiśniowa frużelina. Na ten dodatek liczyłam najbardziej. To świetna idea połączyć owoce z czekoladowo-mlecznym kremem, to zdecydowana nowość na rynku i coś co jeszcze się nie opatrzyło.
Konfitura wiśniowa ma ciemno bordowy kolor. Składa się z wydrylowanych owoców wiśni w całości, czyli wspaniałych mięsistych kuleczek oraz z frużeliny w której są zatopione. Ma ona dość gęstą konsystencję, ale też fajnie półpłynną, wręcz idealną. Tworzy razem idealne połączenie wiśni w pysznym wiśniowym sosie. Pachnie również obłędnie, bo ja generalnie jestem fanką przetworzonych wiśni.
Dodatek wiśniowy jest lekko słodki ale zdecydowanie kwaśny, nie jakoś wybitnie ale tak, że po prostu mocno mi smakuje. Tego dodatku nie da się raczej jeść odrębnie. Trzeba go połączyć z kremem Monte.
Połączenie kwaskowatej konfitury i słodkiego kremu mlecznego z czekoladowo-orzechową masą jest apogeum szczęścia. Smaki tak idealnie się komponują, przenikają i balansują na granicy mocnej słodkości i kwaskowatości. By się przekonać jak bajeczne to połączenie po prostu musicie go sporóbować.
Wariant dedykowany dla Artysty Romantyka, to dlatego jest dla mnie idealny.
mleko 38%, śmietanka, sos wiśniowy 20% (wiśnie, sok wiśniowy z koncentratu 12%, syrop glukozowo-fruktozowy, cukier, skrobia modyfikowana, barwnik: antocyjany, regulator kwasowości: cytryniany sodu, substancja zagęszczająca: mączka chleba świętojańskiego, aromat naturalny, aromat), cukier, skrobia modyfikowana, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu 0,6%, zmielone orzechy laskowe 0,4%, czekolada w proszku 0,4%, substancje zagęszczające: karagen, mączka chleba świętojańskiego, regulator kwasowości: cytryniany wapnia, aromatMonte Cherry, Zott
Ocena: 6/6
181 kcal/100g
226 kcal/1 opakowanie (125 g)
Kupione w: Carrefour
Cena: ok. 2,29
Czy kupię jeszcze raz? Tak Monte Crunchy, Zott
Monte Crunchy to dodatek smakowy w postaci chrupiącego musli. Na musli w głównej mierze płatki owsiane oblane słodkim syropem, ale także kiełki pszenicy i różne rodzaje mąk np. pszenna czy jęczmienna. Płatki pachną całkiem przyjemną miodową słodyczą. Mają złocisty kolor i są twarde w swojej strukturze. Dobrze wypieczone i chrupiące sprawiają, że połączenie ich z słodkim kremem stanowi pożywną przekąskę na niemałą chwilę przyjemności. mleko 44%, śmietanka, cukier, chrupiące musli 7,7% (płatki owsiane, mąka pszenna, olej roślinny (palma), cukier, mąka ryżowa, oligofruktoza, syrop glukozowo-fruktozowy, kiełki pszenicy, gluten pszenny, mleko w proszku odtłuszczone, sól, mąka jęczmienna słodowa, mąka pszenna słodowa, aromat naturalny), skrobia modyfikowana, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu 0,7%, zmielone orzechy laskowe 0,5%, czekolada w proszku 0,4%, substancje zagęszczające: karagen, mączka chleba świętojańskiego, regulator kwasowości: cytryniany wapnia, aromat
Monte Crunchy, Zott
Ocena: 3/6
214 kcal/100g
268 kcal/1 opakowanie (125 g)
Kupione w: Carrefour
Cena: ok. 2,29
Czy kupię jeszcze raz?Raczej nie Monte Cacao Cookies, Zott
Wariant Monte Cacao Cookies zawiera dodatek w postaci maleńskich okrągłych ciasteczek. Ciasteczka mają wygląd kół zębatych, tudzież kół od wozu :) Kolor ciemnobrązowy zdecydowanie mocno kakaowy. Są urocze w swoim wyglądzie.
Pachną również zdecydowanie ciemnym gorzkim kakaem.
Ciastka mają twardą strukturę, jak na takie maleństwa śmiało mogłabym powiedzieć, że dorównują twardej powierzchni Oreo. W smaku dokładnie wyostrzono nutę ciemnego kakao. Nie są słodkie a wręcz powiedziałabym, że da się wyczuć nutkę goryczy.
Po dodaniu ciasteczek do kremu świetnie chłoną wilgoć, stają się bardziej miękkie i po czasie tworzą paćkę.
MLEKO(46%),
ŚMIETANKA, cukier, ciasteczka kakaowe(6,4%)(
mąka PSZENNA, cukier, tłuszcz roślinny(palma), kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu(6%),
SERWATKA słodka w proszku, syrop glukozowo-fruktozowy, MLEKO w proszku odtłuszczone, sól, aromat, substancje spulchniające:
E500, E503, regulator kwasowości:
kwas cytrynowy, skrobia modyfikowana, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu(0,7%),
zmielone ORZECHY laskowe(0,5%),
czekolada w proszku(0,5%), substancja zagęszczające:
karagen, mączka chleba świętojańskiego, regulator kwasowości:
cytryniany wapnia, aromat.Monte Cacao Cookies, Zott
Ocena: 3/6
210 kcal/100g
263 kcal/1 opakowanie (125 g)
Kupione w: Carrefour
Cena: ok. 2,29
Czy kupię jeszcze raz?Raczej nie
Monte Cookies, Zott
Monte Cookies posiada w swym dodatku maleńkie maślane herbatniczki.
Herbatniki mają bardzo ładny jasnobrązowy kolor.
Są małe, kwadratowe i posiadają wokół zewnętrznej krawędzi ząbkowane wyżłobienia. Na środku każdego herbatnika znajduje się dziurka. Herbatniki są kruche i świeże. Niezbyt słodkie i naprawdę smaczne. Wśród smaku mocno wyraźna jest delikatnie maślana nutka. Ciasteczka są pyszne solo, ale już w połączenia po niedługiej chwili rozpuszczają się w kremie i zagęszczają go tworząc breję. mleko 49%, śmietanka, cukier, skrobia modyfikowana, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu 0,8%, zmielone orzechy laskowe 0,8%, czekolada w proszku 0,5%, substancje zagęszczajace: karagen, mączka chleba świętojańskiego, regulator kwasowości: cytryniany wapnia, aromat, składniki herbatników: mąka pszenna, cukier, masło 9,5%, skrobia z pszenicy, syrop glukozowo-fruktozowy, mleko w proszku pełne, sól, serwatka w proszku, regulatory kwasowości: węglan wapnia, kwas cytrynowy, substancje spulchniające: E500, E503
Monte Cookies, Zott
Ocena: 4/6
209 kcal/100g
261 kcal/1 opakowanie (125 g)
Kupione w: Kaufland
Cena: ok. 2,49
Czy kupię jeszcze raz? Może
Monte Zott z dodatkami to ciekawa opcja wzbogacenia deserków.
Fajna propozycja dla tych, którzy znudzili się już standardową wersją deseru. Produkt, który pokochają dzieci bo wszelkie dodatki typu ciasteczka czy cukiereczki są pożądaną opcją nie tylko przez najmłodszych :)
Ps. Musicie wiedzieć, że były próby włamania się do mojej tajnej skrytki z Monte. Głównym podejrzanym był mój tata. Na szczęście zatrudniłam ochroniarza :D
Zapraszam do obejrzenia filmiku stworzonego specjalnie w ramach kampanii