Ostatnio zamarzyły mi się ptysie! Robiłam je po raz pierwszy raz w życiu i wyszły cudowne. Przepis na "przykrywki" to podstawowy przepis na ciasto parzone. Moja ulubiona wersja ptysiów to ta z bitą śmietaną i cukrem pudrem, ale jeżeli jesteście zwolennikami ptysi kupowanych w cukierniach z takim słodkim kremem, to dobrze trafiliście, bo przepis na takie nadzienie również znajdziecie w tym poście ;)
Składniki na ciasto:
- szklanka wody
- szklanka mąki
- 3/4 kostki masła
- szczypta soli
- 4 jajka
Do garnka wlewamy wodę i doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień na najmniejszy i dodajemy mąkę. Mieszamy szpatułką lub drewnianą łyżką, aż masa będzie jednolita i dodajemy pokrojone w kostkę masło. Ciągle mieszamy, aż wszystkie składniki się połączą.
Gdy ciasto będzie miało jednolitą konsystencję, zdejmujemy garnek z ognia i odstawiamy do przestygnięcia, co jakiś czas mieszając.
Gdy ciasto trochę przestygnie (by sprawdzić czy ciasto ma odpowiednią temperaturę włóżcie opuszki palców do masy na 7 sekund - jeśli wytrzymacie ten czas, można działać dalej) dodajemy jajka, jedno po drugim i dokładnie łączymy je z ciastem.
Gdy ciasto jest gotowe, przekładamy je do rękawa cukierniczego i wyciskamy niewielkie ptysiowe pączuszki pamiętając o odstępach miedzy nimi, bo powinny trochę urosnąć. Pieczemy około 20 minut w 180 st.C.
Gdy ptysie wyjmiemy z piekarnika rozcinamy je na pół i odstawiamy do wystygnięcia. Zabieramy się za krem. ;)
Poniżej wstawiam filmik, którym możecie się zainspirować. ;)
Składniki na krem z bitej śmietany:
- śmietana 30%
- 1/2 szkl. cukru
Schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywno. Pod koniec dodajemy cukier puder.
Składniki na krem z białek:
- 6 - 8 białek
- cukier puder
- cytryna
Białka ubijamy w kąpieli wodnej (nad garnek z parą stawiamy miskę z białkami i ubijamy je mikserem na szybkich obrotach). Gdy powstanie sztywna piana z białek dodajemy po trochu cukier puder i cytrynę. Po jakimś czasie sprawdzamy smak. W zależności od upodobań można dodać więcej cukru lub cytryny by krem był słodszy lub kwaśniejszy. Ubijamy do powstania sztywnej konsystencji.
Wykonanie:
Przekrojone ptysie przekładamy dowolnym kremem i dekorujemy cukrem pudrem.
Smacznego! ;)