Kolejny raz muszę was przeprosić - długo mnie tu nie było. Niestety zwaliło mi się na głowę mnóstwo rzeczy, które odciągnęły mnie od pisania postów. Zepsuła mi się ładowarka, w związku z czym byłam przez tydzień odcięta od telefonu z aparatem i Blogera. Było też niemiłosiernie gorąco, co odbiło się na mojej diecie - przez cały ten czas żywiłam się głównie truskawkami... Nic więc dziwnego, że nie gotowałam, a głównie jadłam na mieście, zaś zdjęcia robiłam tylko wtedy, gdy miałam szczęście pożyczyć od kogoś ładowarkę ;)
Oto jednak galeria kilku moich kulinarnych doznań - obiecuję poprawę i już niedługo zapraszam na więcej ;)
Koktajl bananowo - jagodowy, croissant pełnoziarnisty
Deser śmietanowy o smaku advocatu, keks, morela, woda z cytryną
Oto przykład truskawkowej manii ;)
Wizyta na Węgrzech - camembert smażony w panierce, warzywa (tamtejsz "mała" porcja)
Yogo choice - jogurt mango i jogurt waniliowy z ciasteczkami, żelkami i polewą czekoladową
Kolejna wizyta w Manekinie: lemoniada bazyliowa, czyli moje nowe, wspaniałe odkrycie oraz przepyszny naleśnik z truflami i malinami
Śniadanie w Costa Coffee - frappe Oreo i maślane ciastko z czekoladą
Wasa z masłem orzechowym i truskawkami, koktajl truskawkowy
Cudowne lody z Limoni - cytryna z ogórkiem, piwo, płatki owsiane