Jak tu nie dołączyć do takiej akcji, gdzie wypiekają babeczki z budyniem?:-). W Wypiekaniu na Śniadanie babeczki z budyniem, które pamiętam jeszcze z dzieciństwa, ale ponieważ cukierni nie odwiedzam, a babeczek nigdy nie robiłam, to smak został zapomniany, moje dziewczyny też nie miały pojęcia, jak one smakują. A są pyszne.
U mnie powstały z przygodami. Najpierw zapomniałam, że mam je upiec i odkryłam to dopiero w niedzielę po południu, kiedy miałam tysiąc innych rzeczy do zrobienia. Druga przeszkoda to brak foremek do babeczek. Czas jakoś się znalazł, a foremki do babeczek zastąpiłam foremkami do muffinek. Dodatkowo mąkę pszenną zastąpiłam mąką orkiszową i do tego częściowo razową. Nie mam porównania z wersją oryginalną - pszenną, ale babeczki wyszły naprawdę doskonałe, pachnące wanilią, bardzo kruche i delikatne.
Babeczki z budyniem
Składniki na ciasto:
200 g mąki orkiszowej jasnej100 g mąki orkiszowej razowej
150 g masła
50 g cukru pudru (zmieliłam trzcinowy)
2 łyżki gęstego jogurtu (w oryginale śmietana)
3 żółtka
Składniki na budyń:
1 szklanka mleka
3 łyżki masła
3 łyżki mąki - u mnie semolina
1 łyżka cukru trzcinowego
2 żółtka
1 laska wanilii
Zagnieść ciasto z powyższych składników. Wałkować na grubość 3-4 mm i wykrawać foremką krążki. Wylepić nimi wysmarowane wcześniej tłuszczem i wysypane mąką foremki. Wykroić też krążki na każdą babeczkę do przykrycia od góry. Na czas przygotowania budyniu schować je w chłodne miejsce lub do lodówki.
Przygotować budyń. Mleko zagotować z dodatkiem rozciętej i roztłuczonej wanilii oraz masła. Wyjąć wanilię, dodać przesianą mąkę, mieszając, aby nie powstały grudki. Ja użyłam trzepaczki, która pomogła mi w rozbiciu grudek. Gdy powstanie jednolita masa, zmniejszyć ogień do minimum i dodać jedno po drugim żółtka naprzemiennie z cukrem. Ucierać, aż wszystko się połączy, a budyń będzie gęsty i błyszczący.
Jeszcze ciepłym budyniem wypełnić foremki. Nie można go dodać za dużo, bo wypłynie podczas pieczenia - przekonałam się na 2 babeczkach, które wypełniłam po brzegi... Przykryć pozostawionymi krążkami i szczelnie zakleić. Piec przez 20 minut w 180 st. C. Pozostawić w foremkach do wystygnięcia, a potem odwrócić i posypać cukrem pudrem.Zjedzone od razu po zrobieniu zdjęć...