czekoladowo kakaowy krem tofu z karmelizowanymi w miodzie nerkowcami
pojedzone, ale to najmniej istotne, ponieważ w międzyczasie a dokładnie to wczoraj o godzinie dwunastej czterdzieści na świat przyszła nasza długo wyczekiwana perełka, a ja zostałam pół-mamą! zaraz się zbieram i jadę w pierwsze jeszcze szpitalne odwiedziny. z aparatem pod pachą, więc jeśli mama (uwierzcie, naprawdę przecudowna, dzielna, niesamowita osoba a prywatnie kochana przyjaciółka) nie będzie miała nic przeciwko, a wy będziecie ciekawi, to jutro zamieszczę parę zdjęć małej.
myślałam nad naskrobaniem krótkiej relacji ze spotkania w Warszawie, ale sądzę, że lepiej zrobili to pozostali (ukłony!) a najlepiej podsumowuje to znów genialny film
Ewy♥, do
którego odsyłam wraz z podziękowaniami dla niezastąpionej i naczelnej kamerzystki!