Kiedy kilkanaście dni temu usłyszałam, że mój 2- letni synek ma zapalenie płuc, nogi pode mną się ugięły. Błyskawicznie przed oczami stanęło mi 14 dni, które spędziłam z nim w szpitalu właśnie na tę infekcję dolnych dróg oddechowych- stan poważny, wiek zaledwie 2 miesiące...

Stan był poważny, bowiem małe dziecko, nie potrafiące odkrztusić czy też wysmarkać zalegającej w nim gęstej wydzieliny, najzwyczajniej w świecie dusiło się. I mama biegała najczęściej nocą, bo to noc zwykle bywa najgorsza, do pielęgniarek na tzw. odsysanie wielkim sprzętem, krzycząc już po drodze, że dziecko znowu sinieje i nie oddycha... Chrzciny w szpitalu, niemalże siwe włosy na głowie mamy - i ogromna ulga, kiedy stan Malucha zaczął się w końcu poprawiać.
Nic więc dziwnego, że kiedy znów usłyszałam "zapalenie płuc", przeraziłam się okropnie, obawiając się ponownie najgorszego- szpital i duszenie się dziecka. Na całe szczęście obyło się bez szpitala, ale skrupulatnie pilnować musiałam wszystkich zaleceń doktora, m.in.
dokładnie wykonywać zalecane inhalacje. Inhalator jest to sprzęt, bez którego nie wyobrażam już sobie funkcjonowania w domu. O ile ja nigdy z niego nie korzystam, jest on
niezbędny dla moich dzieci w 99% ich infekcji. A pojawiają się one dosyć często, bowiem albo przynoszone są z przedszkola, zaczynając się od kataru i sporadycznego kaszlu, albo od razu dają popis na krtani mojej córki, atakując z całej siły o 1:00 lub 2:00 w nocy, wymagając mojej natychmiastowej, zdecydowanej reakcji. Mówiąc dosadnie,
inhalator i podane w nim lekarstwo ratują w tym momencie życie mojemu dziecku. Dlatego ogromnie istotne jest dla mnie, aby sprzęt był
pewny i niezawodny, gotowy do działania o każdej porze dnia i nocy. I od jakiegoś czasu tym sprzętem jest u mnie:

Czym charakteryzuje się ten inhalator?
- superwydajny kompresor tłokowy
- przeznaczony do pracy ciągłej
- wyposażony w innowacyjny nebulizator z regulacją wielkości cząsteczek i możliwością pracy w przechyle
- specjalna, odporna na uderzenia konstrukcja
- olejoodporny, zastosowane tworzywo jest odporne na substancje oleiste
- bogate wyposażenie: maseczka dziecięca i dla dorosłych, widelce nosowe duży i mały, ustnik, filtr powietrza
- cicha praca 35 dB w odległości 1 m
- idealny do zwalczania przeziębień, kataru, uciążliwego kaszlu, alergii, zapalenia oskrzeli, oskrzelików, zapalenia płuc.
- w zestawie: maseczka dla dzieci i dla dorosłych, ustnik, widelce nosowe dla dzieci i dorosłych, filtr
Co dla mnie ma szczególne znaczenie?
- regulacja wielkości cząsteczek:
Mamy tutaj 3 możliwości w zależności od infekcji, którą chcemy zwalczyć. Kiedy więc mój syn miał zapalenie płuc, używałam białego selektora i białej kształtki. Inhalacja trwała nieco dłużej, ale byłam pewna, że lekarstwo dotarło dokładnie tam, gdzie powinno. W przypadku zapalenia krtani u córki nakładam tylko niebieską kształtkę bez żadnego selektora. I inhalator ten najczęściej w ten sposób jest u mnie zmontowany, aby był zawsze w pogotowiu na atak ostrego zapalenia krtani. Jest jeszcze kolejna opcja montażu, tj. niebieski selektor i niebieska kształtka, i opcja ta przeznaczona jest na terapię środkowych partii dróg oddechowych.
Podsumowując, różna wielkość cząsteczek na różne infekcje:
1. MMAD 8,0 µm: zapalenie zatok, zapalenie gardła, zapalenie migdałków, zapalenie krtani, alergie
2. MMAD 5,44 µm: zapalenie oskrzeli, zapalenie tchawicy, alergie
3. MMAD 4,02 µm: zapalenie oskrzelików, zapalenie płuc, alergie
- cicha praca:
Praca inhalatora jest na tyle cicha, że umożliwia dziecku oglądanie bajki podczas trwania inhalacji. Nie jest to może najważniejsza cecha, ale z pewnością dzieci przy bajkach są innego zdania ;-)
- oporna na uderzenia konstrukcja:
Inhalator towarzyszy nam podczas wszystkich wyjazdów, dlatego ważne jest dla nas, aby był trwale i solidnie wykonany. Nie wspominając o dzieciach, które czasami same chcą się nim obsługiwać, przenosząc go z miejsca w miejsce. Mocna struktura musi więc być.
Jest jednak jedna rzecz, która mogłaby zostać delikatnie zmieniona, a mianowicie kabel mógłby być nieco dłuższy. No ale pozostałe cechy rekompensują to w zupełności ;-)
Drugim urządzeniem, które musi być w moim domu, od kiedy pojawiły się dzieci, jest dobry termometr. Dobry, czyli dokładnie pokazujący taką temperaturę ciała, jaka jest, nie zacinający się (czyt. nie pokazujący nieprawdopodobnych wyników) i z podświetlanym wyświetlaczem. Termometrem obecnie przez nas używanym jest:
Czym charakteryzuje się ten termometr?
- Termometr na podczerwień
- Bezdotykowy
- Pomiar temp. na czole
- Pomiar temp. otoczenia
- Pomiar: 1 sek.
- Alarm gorączkowy
- Pamięć: 12 pomiarów
- Podświetlany wyświetlacz
Co jest dla mnie istotne?
- szybki i dokładny pomiar
Nie chcę się zastanawiać, czy termometr pokazał dobrą temperaturę - muszę mieć pewność, że tak właśnie jest, bowiem od tego zależy, czy działać będę z lekami przeciwgorączkowymi czy też nie. Tutaj ekspresowo podaną mam temperaturę zmierzoną na podczerwień.
- podświetlany wyświetlacz
Przydatny i wygodny jest on zwłaszcza w nocy.
- odległość dokonywania pomiaru
Pomiar dokonywany może być 5-10 cm od czoła. Nie ma więc obawy, że dziecko zbudzi się z powodu dotyku termometru.
- pomiar temperatury otoczenia
Muszę przyznać, że jest to fajna, dodatkowa opcja. Wystarczy przełączyć z zarysu człowieka na domek i już wiemy, czy temperatura w naszym otoczeniu jest odpowiednia, czy też może za niska lub za wysoka.
- etui na termometr
Twardy, plastikowy, nie straszne mu upadki ze stołu czy z szafki. Uważam, że jest to świetny dodatek.
Podsumowując, dwa wymienione urządzenia dobrze spisują się w moim domu. Obym oczywiście jak najrzadziej musiała po nie sięgać, ale póki co (niezbyt sprzyjająca aura za oknem i młody wiek dzieci) muszę się raczej z nimi zaprzyjaźnić, zwłaszcza z inhalatorem.
Czy u Was również stosowanie inhalatora jest na porządku dziennym?
Tak na koniec, zupełnie na marginesie, mam wrażenie, że oferta
Diagnosis w ostatnim czasie nieco się powiększyła. Termometry i inhalatory były chyba od dawna, ale doszły
testy ciążowe i....
testy narkotykowe. Jakby ktoś był zainteresowany, warto odwiedzić ich stronę :-)