Beza:
Białka ubijam na sztywną pianę ze szczyptą soli, stopniowo cały czas ubijając wsypuję po łyżce cukru, aż do uzyskania gęstej masy, wlewam sok z cytryny oraz dodaję mąkę ziemniaczaną, miksuję.
Dwie duże płaskie blachy-od piekarnika, wykładam papierem pergaminowym, na jednej rysuję dwa okręgi o śr 20 cm na drugiej jeden, masę bezową dzielę na 3 równe części i rozsmarowuję na narysowanych okręgach formując koło.
Wkładam do nagrzanego do 170*c piekarnika z termo-obiegiem piekę 5 minut, po czym temperaturę zmniejszam do 120*c i suszę bezy 90 minut.
Zostawiam w uchylonym piekarniku do momentu wystudzenia.
Najlepiej na całą noc.
Krem Lusette:
Śmietankę podgrzewam w rondelku, ale nie należy dopuścić do zagotowania! dodaję połamaną gorzką czekoladę, czekam chwilę, aż czekolada zacznie się rozpuszczać, mieszam do całkowitego rozpuszczenia.
Studzę.
Wkładam do lodówki. Następnego dnia do masy czekoladowej, dodaję mascarpone i miksuję na gęsty krem , wafelki kruszę dodaję do masy, mieszam delikatnie łyżką.
Kremem przekładam krążki bezowe.
Schładzam torcik w lodówce.
Słodkich wypieków!
Wpis dodaję do akcji konkursowej na Durszlaku, trzymajcie kciuki!