- 2 kostki tofu naturalnego (600g),
- 1 puszka mleka kokosowego, dobrze schłodzonego.
- 3/4 szklanki pudru z cukru trzcinowego,
- 300 g rozmrożonych wiśni,
- sok z 2 cytryn ( około pół szklanki ),
- 4 łyżki soku wiśniowego ( sok z rozmrożonych wiśni),
- 3 łyżki skrobi ziemniaczanej.

- Mąkę owsianą mieszamy z kokosową, dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy kruche ciasto. Wysypujemy je do tortownicy (24 cm ) wyłożonej papierem i ugniatamy, rozprowadzając je po całej powierzchni. Pieczemy przez 12 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Wyciągamy z pieca i zostawiamy do wystudzenia.
- W czasie gdy stygnie ciasto, miksujemy wszystkie składniki masy ( musi była aksamitna ), po czym dorzucamy 3/4 rozmrożonych wiśni i ponownie mieszamy, tym razem już łyżką. Przelewamy wszystko na nasz spód i wstawiamy do piekarnika. Pierwsza faza to 20 minut w temperaturze 180 stopni ( góra-dół ). Druga faza to 25 minut w temperaturze 140 stopni ( góra-dół ). Trzecia faza to 15 minut w temperaturze 140 stopni ( termoobieg ).
- Po wyciągnięciu z piekarnika studzimy, na wierzchu układamy kilka wiśni i polewamy gorącą czekoladą. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin i ocieramy co jakiś czas napływający w kąciki ust ślinotok.

Jeśli, ktoś jeszcze nie próbował najprostszej wersji tofurnika, jest to odpowiedni moment by podjąć rękawice !!! Uwierzcie, ślinotok, który pojawia się w trakcie oglądania zdjęć, nie jest przypadkiem ani wynikiem wybujałej fantazji. To się dzieje !!! Smacznego :)