
Za czasów, kiedy jeszcze jadłam nabiał, jednym z twarożków, który uwielbiałam był chrzanowy Almette. Nie wiadomo skąd po latach nagle przypomniałam sobie ten smak, ale jak już mi się go zachciało, to wiedziałam, że łatwo taka zachciewajka się ode mnie nie odczepi. Wychodzę z założenia, że nie ma co ze sobą za długo walczyć, więc czym prędzej popędziłam do sklepu, chwyciłam belnder w dłoń i zaczęłam kombinować. Wyszło zacnie. Ma fajną, lekko kremową konsystencję, jest lekki, ale w lodówce się nie rozwarstwia. Ma delikatny smak i wymaga użycia dosłownie kilku podstawowych produktów, które prawie zawsze mamy w lodówkach.
Składniki:- 250g ugotowanej i odsączonej białej fasoli
- 200g tofu naturalnego (ja użyłam Polsoi)
- 2 łyżki oleju
- 1/2 szklanki (125ml) mleka sojowego
- 3 łyżki chrzanu tartego
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- 1 łyżeczka cukru
- sól, pieprz
Wszystkie składniki przekładamy do blendera i miksujemy na gładką masę. Na koniec pastę doprawiamy ew. dodatkową ilością chrzanu (jeśli chcemy, żeby była ostra), solą i świeżo zmielonym pieprzem.


Smacznego!
Diana
Artykuł Chrzanowa pasta kanapkowa pochodzi z serwisu Vegan Corner.