Na ten moment, wszystkie dyniowe chlebki-ciasta, które zrobiłam mogą nie istnieć. Ten wyszedł idealny! Jeśli jeszcze się zastanawiacie, czy upiec tą dynię i zmiksować ją na puree, to przestańcie i po prostu to zróbcie :) Konsystencja ciasta jest bardzo mięciutka, wilgotna, a skórka z wierzchu chrupiąca *.* Zazwyczaj dodaję kawałki czekolady do takich wypieków, bo świetnie pasują, a mam cały worek czekoladowych groszków nestle. Możecie się obejść bez czekolady, ale w sumie jak to i po co? ;P
Podejrzewam, że cała sprawka tkwi w tym, że dodany jest olej kokosowy i wartościowe mąki, więc już jutro może to być Wasze drugie śniadanie.
uwaga: wypiek może być całkiem bezglutenowy, jeśli użyjecie innej mąki niż żytnia, myślę że wyjdzie, sama dodałabym gryczaną lub ryżową.
Składniki:2 jajka1 szklanka puree z dyni*1/4 szklanki oleju kokosowego, rozpuszczony1/2 szklanki brązowego cukru1 łyżeczka cynamonu1/2 łyżeczki kardamonu1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej100g mąki owsianej (mieszam czasem na pół z ryżową)50g mąki żytniej (lub orkiszowej)2 łyżeczki proszku do pieczeniaszczypta soli1/2 szklanki groszków czekoladowych lub posiekanej czekoladyorzechy pekan/włoskie na wierzch
*Upieczone kawałki dyni do miękkości, obrane ze skóry i zmiksowane blenderem. Jeśli zostanie więcej, to będzie do innych przepisów.
Jajka zmiksować z puree z dyni, olejem, cukrem i przyprawami. Następnie dodać mąki, proszek i sól. Wymieszać na gęstą konsystencję. Na koniec wmieszać czekoladę.Podłużną foremkę wyłożyć papierem do pieczenia, wlać masę, wyrównać i posypać orzechami.Piec 50-60 minut w temp. 180 st. C, żeby patyczek wbity w ciasto się nie obierał. Ostudzić.
Można podawać z gęstym mleczkiem kokosowym.