Ale też różne słodkości, jak to w cukierni :-)
Mnie jednak najbardziej interesowało, coś typowo śniadaniowego i trafiłam do gabloty z kanapkami po 5,99 zł za sztukę. Dostępne były 3 rodzaje z mozzarellą, kurczakiem lub szynką i jajkiem oraz dodatkiem świeżych warzyw.
Ja wybrałam kanapkę tradycyjną z szynką, żółtym serem, jajkiem i warzywami. Muszę Wam przyznać, że była pyszna, choć taka "zwykła". Dużą rolę niewątpliwie odegrało tu świeżutkie pieczywo :-) Muszę też przyznać, że byłam po niej syta na długo. Do kanapki dobrałam kawę "białą" za 6 zł. Kawa choć mała, to mocna i dobrze stawiała na nogi. Do kawy dostała spienione mleko do samodzielnego zabielenia napoju.
Dlaczego uważam, że miejsce ma niewykorzystany potencjał? Dlatego, że jest pięknie i praktycznie urządzone i idealnie sprawdziło by się jako śniadaniownia. Ale sądząc po porannym ruchu, może niekoniecznie właścicielom na tym zależy, bo tak swoje "ugrają". Ale jeśli macie ochotę na świeżutką kanapkę na śniadanie i dobrą kawę, to polecam Dom Chleba. Przy okazji zrobicie sobie zakupy do domu ;-)