Drogie Mamy,
Koleżanki, przyjaciółki, Tatusiowie - często mnie pytacie co podać maluchowi, niekoniecznie niejadkowi, żeby zjadł (i nie chipsy, hotdogi czy pizzę). Od kiedy zmieniliśmy dietę i wprowadzamy lepsze produkty, budujemy jakieś tam nawyki, chyba jest lepiej - na pewno rozsmakowaliśmy się w dobrym jedzeniu. I towarzyszące nam i naszym znajomym gościom dzieci - też.
Ostatnio częściej też podglądam innych 'miszczów' w pracy, choć słabość do Kurta Schellera mam ogromną, okazuje się, że w Wawie naprawdę jest co robić kulinarnie i właściwie ciągle coś się dzieje.Tym razem zostałam zaproszona przez gotujmy.pl na warsztaty BOSCH w ich Akademii Smaku (super miejsce - showroom i Centrum Domowych Inspiracji - ekstra).
Spotkanie przygotowane bardzo starannie - patrz stół obok :)z myślą o mamach, mamach in spe i dobrym jedzeniu w ogóle.
PRZYSZŁA MAMA W KUCHNIWiadomo - nie każdy gotuje, nie każdy lubi, nie każdy może i chce, ale poza namiastką gotowania było też spotkanie z dietetyczką Ewą Ceborska-Scheiterbauer - bardzo kontaktową i otwartą, która ogólniepoopowiadała nam o jedzeniu w ciąży, programowaniu dziecka naprzyszłość (im bardziej zróżnicowana nasza dieta w ciąży, tym większa szansa, że nie będziemy mieć w domu niejadka ;), karmieniu piersią i diecie w tym czasie - jemy wszystko i eliminujemy dopiero jak się pojawi jakaś alergia...
Dla mnie najciekawsze było jednak gotowanie, a w MENU: - jaglanka z karmelizowanymi jabłkami i musem jabłkowym,
- placuszki z kaszy gryczanej z nasionami Chia i czarnym sezamem podane z hummusem i pastą z pieczonego buraka,
- zupa marchewkowa o orientalnej nucie (najlepsza!!! -moja) z mlekiem kokosowym, imbirem, kolendrą...
- dorsz z pietruszkowym pesto i tagiatelle z marchewki podany z brązowym ryżem,
- szaszłyki z kurczaka marynowanego z limonką i jogurtem curry,
- sernik jaglany z musem malinowym...

Postaram się opublikować kilka pomysłów jak tylko ogarnę swoje pracowe sprawy, a na dziś:
Tagiatelle z marchewki (albo cukinii) robi się banalnie - marchewkę po obraniu męczymy obieraczką tak, żeby powstały paski podobne do makaronu tagiatelle (cukinię tak samo, tylko ze skórką - jak do lasagne z cukinii) - najlepsza jest obieraczka poprzeczna...
Tak przygotowane paseczki wrzucamy na patelnię z masłem (marchewka) lub oliwą (cukinia) i blanszujemy przez 2 minuty - działa.
Pieczone bakłażany uwielbiam - żeby szybciej się upiekły można je naciąć w romby, natrzeć oliwą (dodać bazylię) i włożyć do piekarnika na godzinę.
W ten sposób łatwiej je później 'wypatroszyć' czy jako dodatek do dania, czy składnik ostrej sałatki np. Baba Ghanoush ;)
Kurczak (pokrojony w długie paski) marynowany w jogurcie ze skórką cytrynową, oliwą, limonką i imbirem.
No i zupa krem - niby nic, bo marchew z czosnkiem, imbirem, mlekiem kokosowym i kolendrą. Podana z limonką. A kolor i smak... ekh... Z odrobiną sosu rybnego. Pycha.
Nie byłam przekonana do tego połączenia, ale myślę, że warto spróbować, bo zupa wyszła naprawdę świetna, i w konsystencji odpowiedniej dla małych dzieci, więc spokojnie do podania na rodzinnym stole ma szansę zostać spałaszowana w całości (na warsztatach były dwa duże garnki zupy, poszły oba).
Gotowałyśmy (oprócz operatorów kamer i fotografów były same panie) z Julitą Strzałkowską z Wrzącej Kuchni -przesympatyczna dziewczyna, choć ogarnięcie 20 gotujących osób to nie lada wyzwanie.
Dzięki Asi Zagańczyk za pomysł i pani Agnieszce Jakubowskiej z EdiPress za zaproszenie.
Kolejne warsztaty już w grudniu. http://akademiasmakuonline.pl/spotkania
No i super pomysł dla szukających inspiracji - po każdym spotkaniu przygotowywany jest magazyn kulinarny do pobrania - z przepisami, zdjęciami i opiniami gotujących z BOSCH blogerów. Np. po ostatnich warsztatach ALE MEKSYK. Czekamy zatem na relację i magazyn 'Dla Mamy'.
No i na koniec - zupełnie niekulinarnie - w showroom'ie są absolutnie cudowne lampy nad stołem...
Jeśli prowadzicie bloga kulinarnego i chcielibyście się wybrać - na stronie Akademii można wygrać zaproszenia na takie spotkanie.
Powodzenia!