
Wraz z moim chłopakiem mieliśmy dziś jechać w Tatry. Spanie w schronisku na Kalatówkach, piesze wędrówki z wielkimi plecakami, piękne widoki. Wyjazd zaplanowany od dawna. Obydwoje się nastawiliśmy, plecaki były już niemal zapakowane, gdy nagle dostałam ostrego zapalenia zatok. Po dwóch dniach choroby nie widząc szansy na szybkie jej zakończenie zapadła decyzja - nie jedziemy. Smutno się nam zrobiło, bo dawno nigdzie razem nie wyjeżdżaliśmy, ostatnio niewiele czasu spędzaliśmy razem, no ale cóż robić. Dlatego też w ramach niewielkiej rekompensaty postanowiłam upiec babeczki czekoladowe z malinami, które tydzień wcześniej tak tęsknie wspominał M. A jak babeczki już były w piecu pomyślałam o tym, że ostatnio tak mu smakowały cupcake'i i zaczęłam przeglądać zawartość lodówki i szafek kuchennych szukając czegoś z czego można by przygotować krem. Nie było mascarpone, przez co odpadła opcja kremu malinowego. Znalazłam jedynie tabliczkę gorzkiej czekolady i śmietanę 30% i wtedy przypomniałam sobie, że dobrze schłodzony czekoladowy ganache można ubić i podobno sprawdza się to rewelacyjnie jako krem.
Cupcake'i dzięki malinom wyszły lekko wilgotne, a krem zdecydowanie polecam - jest on intensywnie czekoladowy i rewelacyjnie zachowuje kształt - bez wcześniejszego chłodzenia utrzymał się bez zmian cały dzień, podczas którego cupcake'i były cały czas w temperaturze pokojowej. A jeśli nie przepadasz za gorzką czekoladą użyj czekolady mlecznej w proporcji 2:1 do śmietany lub czekolady białej w proporcji 3:1.
A mój kochany M na widok babeczek bardzo się ucieszył, tak jak nasza fryzjerka, dzięki czemu dostaliśmy zniżkę :D Tak, były przepyszne! :D
Babeczki
Składniki (12 cupcake'ów):
- 100 g gorzkiej czekolady (im większa zawartość kakao tym lepiej)
- 0,5 szklanki oleju rzepakowego
- 2 jajka
- 1,5 szklanki maślanki
- 2 szklanki mąki pszennej
- 0,5 szklanki białego cukru
- 1,5 łyżki kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- ok. 100-120 g mrożonych malin
Mąkę przesiej do średniej wielkości miski, dodaj kakao, proszek do pieczenia, solą i dokładnie wymieszaj. Metalową miskę z połamaną na małe kawałki czekoladą umieść nad rondelkiem wypełnionym do ok. 1/4 objętości gotującą się wodą i mieszaj czekoladę do jej całkowitego rozpuszczenia. Następnie do rozpuszczonej czekolady dodaj olej, roztrzepane jajka oraz maślankę i wszystko dokładnie wymieszaj. Do miski ze składnikami suchymi dodaj składniki mokre. Niedbale i bardzo krótko zamieszaj, tak by składniki ledwo co się połączyły.
Formę na muffiny wyłóż papilotkami a następnie do połowy wypełnij ją ciastem czekoladowym. Następnie ułóż po ok. 3-4 maliny i przykryj owoce pozostałą częścią ciasta. Babeczki piecz w rozgrzanym do 200oC piekarniku przez ok. 22 minuty, do tzw. "suchego patyczka". Po upieczeniu przełóż je na kratkę i pozostaw do całkowitego ostygnięcia.
Krem czekoladowy
Składniki:- 100 ml śmietany 30%
- 100 g gorzkiej czekolady
- Dodatkowo: Truskawkowy maczek Delecta
Śmietankę umieść w metalowej misce, a następnie miskę połóż na garnku wypełnionego do 1/4 objętości wodą. Ważne, żeby miska szczelnie przylegała do garnka. Całość podgrzewaj do momentu aż śmietana będzie gorąca (nie należy dopuścić jednak aby śmietana się zagotowała). Do śmietany dodaj połamaną na drobne kawałeczki czekoladę i mieszaj do momentu aż czekolada się rozpuści i masa zacznie gęstnieć. Zdejmij miskę z ognia i mieszaj całość do momentu aż masa nabierze pięknego błyszczącego połysku. Ganache pozostaw do ostydzenia w temperaturze pokojowej, a następnie umieść go w lodówce na ok. 20 minut.
Schłodzony ganache ubij przy użyciu miksera na sztywno, przełóż do rękawa cukierniczego z dowolnie wybraną przez siebie tylką (ja użyłam tylki 1M) i udekoruj nim wystudzone babeczki. Krem możesz udekorować dowolną posypką - ja użyłam truskawkowego maczku Delecta. Smacznego ♥ 

