Placuszkowa byłam od zawsze. To dla mnie genialny pomysł na śniadanie, obiad i kolację. Tym razem przygotowałam sobie placki na kolację. Ciągle w zimowo-świątecznym klimacie, bo o piernikowym smaku z czekoladą i mandarynkami. Czyli genialne połączenie świątecznych smaków w pysznych plackach. Takie przedłużenie świątecznej atmosfery. Bo jak zwykle przygotowań było co niemiara, a święta jak zwykle minęły zdecydowanie zbyt szybko. Ale na szczęście takie śniadanie przywołuje miłe chwile, i wprowadza mnie w bardzo dobry nastrój od samego poranka. I łatwiej jest wrócić do pracy i codziennych obowiązków. Albo do zdrowia. Nowy Rok zaczęłam bowiem chorująco.
Składniki:
1 duże jajko
1 łyżeczka przyprawy piernikowej
6 łyżek mąki orkiszowej
4 łyżki mleka ( u mnie migdałowe)
Szczypta proszku do pieczenia
4 kostki posiekanej mlecznej czekolady
1 mandarynka
Klarowane masło
Jajko ucieram z przyprawą do piernika i mlekiem. Dodaję mąkę i posiekaną czekoladę. Odkładam na kilka minut.
Rozgrzewam masło, łyżką formuję średniej wielkości placuszki, smażę po 2,5 minuty z każdej strony. Podaję z mandarynką. Można posypać cukrem pudrem.