Jeżeli chodzi o świąteczne wypieki to jestem bardzo, bardzo tradycyjna. Wręcz nudna, ma być baba drożdżowa, sernik i mazurek. Wszystko zgodnie z rodzinnymi przepisami. O ile rzadko kiedy piekę dwa dokładnie takie same ciasta w ciągu roku, to jednak podczas Świąt nic nie zmieniam. Jest dokładnie tak samo. Tak samo jak było u pradziadków, dziadków i u mamy. Wiem,że nie u każdego tak jest. Są osoby, które lubią zaskakiwać gości i samych siebie. I pieką coś klasycznego i coś zupełnie nowego, poszukują nowych inspiracji i sprawiają niespodziankę nowym wypiekiem. Jeżeli Wy też lubicie klasykę po nowemu to mam propozycję. Zamiast tradycyjnej baby polecam małe, urocze, słodkie i wdzięczne kardamonowe babeczki z kremem z ricotty i białej czekolady. Obezwładniające smakiem. Przyznaję szczerze, że odkąd przygotowałam ten krem do Leśnego Mchu, to się w nim zakochałam. Lekki, delikatny, cudownie kremowy. Do tego dużo smaczniejszy niż maślany, czy ten z bitej śmietany. Na pewno takie babeczki upiększą wielkanocny stół. Są małe, takie na dwa kęsy, można podarować je w prezencie. Albo zrobić prezent dla samego siebie. I przygotować sobie takie wspaniałe babeczki. I zajadać i zajadać...
Babeczki:
200 ml mleka
350 gramów mąki orkiszowej tortowej
80 gramów masła
3 łyżki brązowego cukru
5-6 ziaren kardamonu ( albo łyżeczka mielonego)
2 średnie jajka
Łyżeczka proszku do pieczenia
Krem:
2/3 tabliczki białej czekolady
Sok z połowy cytryny
200 gramów Ricotty
W garnuszku gotuję mleko razem z kardamonem, chwilę studzę,wyjmuję ziarenka kardamonu.
Ucieram masło z cukrem, gdy masa stanie się jasna dodaję jajka, a na końcu wlewam mleko. Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia, łączę składniki i szybko je mieszam. Ciastem napełniam foremki do muffinek, do 3/4 wysokości. Piekę babeczki 22 minuty w 185 stopniach ( ja piekłam z funkcją termoobiegu)
Gdy babeczki się studzą, szykuję krem. W wodnej kąpieli rozpuszczam czekoladę, i chwilkę studzę. Do ricotty dodaję sok z cytryny i białą czekoladę, dokładnie mieszam, i wstawiam na godzinę do lodówki. Kremem dekoruję babeczki. Do podania trzymam w lodówce.
Moje rady:
1. Nie rezygnujcie z przygotowania mleka aromatycznego, to konieczne by babeczki były naprawdę kardamonowe.
2. W wersji codziennej babeczki wystarczy posypać cukrem pudrem, polać lukrem bądź białą czekoladą.