Każdy ma swoje ukochane dania, ja uwielbiam ośmiornicę, do tego pyszna sałatka i aromatyczny sos. Poezja :) Do ugrillowanej ośmiornicy polecam sos chimichurri, okazuje się, że nie tylko do steków doskonale pasuje.
Burczy Wam w brzuchach? Mi bardzo ;)
Składniki:
2/3 szklanki ugotowanej czarnej quinoy
pół główki czerwonej sałaty
2 garście portulaki zimowej, lub roszponki
10 pomidorków koktajlowych
16 czarnych oliwek
1 nieduża ośmiornica około 600 gram
1 szklanka białego wytrawnego wina
1 mała cebulka
4 ząbki czosnku
1/4 limonki
kilka gałązek rozmarynu
kolorowy pieprz
pół pęczka kolendry
pół pęczka natki pietruszki
1 łyżka świeżych listków oregano
kilka listków bazylii
150 ml dobrej oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
3 łyżki naturalnego octu jabłkowego
5 plasterków ostrej papryki (chilli, lub innej)
sól
Wykonanie:
Sałatę rwiemy na kawałki i układamy na 2 dużych talerzach, dodajemy portulakę, lub roszponkę, połówki pomidorków koktajlowych i oliwki, posypujemy wszystko czarną quinoą.
aby uzyskać sos chimichurri siekamy drobno ostrą paprykę, kolendrę, natkę pietruszki, bazylię i oregano. Mieszamy zieleninę z przeciśniętym przez praskę 1 ząbkiem czosnku, z oliwą z oliwek i octem, doprawiamy solą.
Ośmiornicę rozbijamy delikatnie tłuczkiem, po czym zanurzamy trzy razy we wrzątku. Następnie gotujemy - do garnka nalewamy wina wkładamy ośmiornicę, cebulę, 3 ząbki czosnku, dolewamy trochę wody, nie za dużo tylko tyle, aby ośmiornica była przykryta. Gotujemy na małym ogniu, po 30 minutach dodajemy limonkę, kilka gałązek świeżego rozmarynu, gotujemy dalej, co jakiś czas sprawdzając miękkość mięsa i gdy jest już gotowa wyjmujemy ją. Gdy lekko przestygnie przecinamy ją na pół, smarujemy oliwą z oliwek, solimy, przyprawiamy świeżo zmielonym, lub utartym w moździerzu pieprzem. Kładziemy na rozgrzaną patelnię do grillowania. Chwilę grilujemy z obu stron, układamy ją na sałatce i polewamy sosem chimichurri.
Smacznego!