Dzisiaj Tłusty Czwartek, więc chciałam zrobić coś na tą okazję.
Miały być pączki, faworki (chrust) albo oponki - standardowo,
tylko chciałam je upiec zamiast smażyć.
Kolega totalnie nie trzymając się tradycji chciał po prostu muffinki.
Więc z ciekawości wpisałam w wyszukiwarkę "muffinki pączki" i znalazłam
ten przepis.
Po upieczeniu okazało się, że pączków dla mnie w ogóle nie przypominają :(
nie licząc dodanej marmolady. I wyszedł Słodki Czwartek ;)
Broń boże nie pomijajcie posypki, bo to sedno tych muffinek!
Składniki: (na 12 muffinek)
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 duże jajko (możecie wypróbować 2, ciasto wyszło mi dość gęste)
- szklanka maślanki (dałam kefir)
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- szczypta soli
- 6 łyżeczek marmolady/dżemu
- 2 łyżki cukru
- 2 łyżki masła/margaryny + do posmarowania blaszki jeśli nie mamy papilotek
- 0,5 łyżeczki cynamonu
Mąkę i cukier puder przesiewamy, dodajemy proszek do pieczenia i sól. W oddzielnej misce łączymy olej, jajko, maślankę i ekstrakt z wanilii. Dodajemy do suchych składników i mieszamy do połączenia składników. Formę smarujemy tłuszczem lub wkładamy papilotki. Nakładamy po łyżce ciasta, robiąc na środku lekkie wgłębienie. Wypełniamy 0,5 łyżeczką marmolady i przykrywamy kolejną łyżką ciasta. Pieczemy w temp. 180 C przez ok. 25 min.
Wierzch jeszcze ciepłych muffinek smarujemy roztopionym masłem i obtaczamy w mieszance cukru z cynamonem. Smacznego ;)