To jedno z prostszych ciast jakie piekłam. A jest tak smaczne i szybkie do zrobienia, że szczerze polecam. Po znalezieniu tego przepisu
stąd długo zwlekałam by je upiec. Niepotrzebnie. Teraz już wiem, ze będzie to jedno ze "sztandarowych" ciast mojej kuchni :)
Do jego zrobienia nie potrzebny jest żaden robot czy mikser, wystarczy widelec...
A do takiego ciasta pasują lody, bita śmietana lub po prostu wystarczy posypać je cukrem pudrem :)
Do świąt Wielkanocnych jeszcze trochę czasu, ale już dziś polecam ten prosty jabłecznik :)
Składniki :
- 1 i 1/2 szklanka mąki
- 1/2 szklanka cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 115 g masła
- 1-2 jajka
- 4-5 średnich jabłek, u mnie były 4 , ale można dać 5
- mielony imbir, gałka muszkatołowa, cynamon
Przygotowanie :
- Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier, proszek do pieczenia, dodajemy pokrojone (dość miękkie) w drobną kostkę masło i całość ugniatamy widelcem do momentu, aż zacznie przypominać kruszonkę
- W tym momencie dodajemy jedno jajko i energicznie wyrabiamy na jednolite, nie lepiące się do rąk ciasto ( razie potrzeby dosypując mąki lub dodając drugie jajko )
- Ciasto dzielimy na 2 części, tą większą z nich wykładamy dno wysmarowanej masłem oraz wysypanej mąką tortownicy (20-23 cm), wylepiamy też brzegi formy
- Na tarce o grubych oczkach ścieramy obrane jabłka, mieszamy z kaszą manną i wykładamy na ułożoną wcześniej podstawę ciasta, tak aby masa nie dotykała brzegów ciasta we foremce
- Masę jabłkową posypujemy mieszanką imbiru, cynamonu oraz gałki muszkatołowej i przykrywamy pozostałą mniejszą częścią rozwałkowanego ciasta. Układając je tak aby dokładnie zlepić brzegi, wszelki dziury w cieście dokładnie zlepiamy
- Ciasto pieczemy w temp. 170 *C ( z termoobiegiem ) lub 200 *C bez termoobiegu przez około 35-45 min, pieczemy do zarumienienia. U mnie była to niewielka foremka w kształcie serca, ciasto piekłam w prodiżu.
Moje uwagi :
do masy jabłkowej, której nie przesmażałam dodałam 2 łyżki kaszy manny, po to by podczas pieczenia masa nie zrobiła się zbyt ciapowata, bo wtedy mógłby zrobić się zakalec.
Spód ciasta na którym rozłożyłam jabłka posypałam bułką tartą.
Do ciasta użyłam jednego dużego jajka. Po jego dodaniu wmieszałam je wpierw widelcem, a potem już krótką chwilę mokrymi rękoma.
Ciasto na blogu z którego zaczerpnęłam przepis ma kilka pozytywnych opinii, dlatego w takim okresie przedświątecznym warto nastawić się na mało kłopotliwe pieczenie, polecam :)