Zastanawiałam się, czy w tym roku nie dać sobie spokoju z fotorelacją z Festiwalu Smaku. Wstyd mi za opóźnienie, zresztą jak sami widzicie, za wiele się ostatnio na blogu nie dzieje. O remoncie i przeprowadzce niedługo rozpiszę się na blogu, póki co różne życiowe kwestie zajmują nas tak bardzo, że na blogowanie ciągle czasu brak...
Postanowiłam jednak nie odpuszczać sobie tej drobnej przyjemności i z uśmiechem wróciłam do zdjęć, które udało mi się zrobić podczas tegorocznej edycji sierpniowej imprezy... Pora więc na relację z jednego z moich ulubionych kulinarnych wydarzeń roku, czyli Festiwalu Smaku w Grucznie! Jak było? Oprócz małej afery akcyzowej (więcej przeczytać możecie na
fanpage'u festiwalu) było naprawdę całkiem przyjemnie! Pogoda na szczęście dopisała, a niesprzyjające podłoże (okropne błoto, co po ostatnich ulewach było do przewidzenia...) nie przeszkodziło nam w dokładnym spenetrowaniu wszystkich stoisk. Jak co roku przyciągnęła nas zwłaszcza alejka serów i miodów, ale hitem imprezy była
pokrzywowa lemoniada i pyszne, jeszcze gorące pączki, które do tej pory śnią nam się po nocach ;) O dziwo nie wydałam milionów monet, a jednocześnie udało mi się kupić parę pyszności - wodę różaną, kawałek koziego sera, pyszny żytni chleb, trochę przypraw i... rojnika! Zobaczcie sami, było naprawdę pysznie, a ja jak zwykle już nie mogę doczekać się przyszłorocznej edycji :)