Cześć :D
Często prosty sposób okazuje się być najlepszym sposobem :D
Tak też było w przypadku mojej karkóweczki :D
Chcąc przyprawić mięso do pieczenia nie zaglądałam do internetu - do lodówki zaś owszem :D
Do marynaty dodałam to co miałam w lodówce. Smak? Niebo w gębie!
Najlepszym i najbardziej chyba wiarygodnym nawet krytykiem w moim domu jest córka. Jeśli jedząc krzyczy: mamo jakie to pyszne, to proszę jej uwierzyć, to było pyszne :D
Do zrobienia takiej pieczonej karkówki potrzebowałam:
Składniki: * 1 kg karkówki* 1/3 szklanki ketchupu łagodnego* 3 łyżki majonezu * 4 łyżki sosu sojowego* 5-6 ząbków czosnku * 1 płaska łyżeczka soli* 2 cebule* woreczek do pieczeniaW miseczce wymieszałam ketchup, majonez i sos sojowy. Czosnek przecisnęłam przez praskę i dodałam do marynaty razem z solą.
Karkówkę pokroiłam na kawałki ok 1,5 cm grubości. Zestekowałam.
Każdy kawałek mięsa nacierałam wcześniej przygotowaną marynatą. Przełożyłam do woreczka, na wierzch wyłożyłam pokrojoną w talarki cebulę i wstawiłam do lodówki na ok. 2 godzinki.
Po tym czasie mięso włożyłam do piekarnika na 1,30 h na 180 stopni.
Teraz musicie mi uwierzyć na słowo, ale tak przyrządzona karkówka jest przepyszna! Mięciutka w środku i przyrumieniona na zewnątrz.
Tak zamarynowaną karkówkę będę grillować w sezonie. Nie mogę się już doczekać :D
Smacznego!
Lidka