Bardzo smaczne paszteciki, do przygotowania z dowolnym nadzieniem. Ja swój farsz przygotowałam z mięsa pozostałego po rosole, ale polecam wypróbowanie ich także w innych wariantach. Osobiście uwielbiam je zagryzać na gorąco popijając barszczykiem czerwonym. Coś w sam raz, gdy ma się ochotę na niesłodką gorącą przekąskę ;) Takie paszteciki raz upieczone, zawsze można odgrzać w małym opiekaczu lub piekarniku - smakują wtedy jak świeżo zrobione :) Polecam na imprezy i nie tylko!
Proporcji składników, z których przygotowałam farsz, niestety nie odnotowałam (zawsze robię je "na oko i na smaka"), dlatego, żeby niepotrzebnie nie wprowadzać nikogo w błąd, poniżej zamieszczam tylko przepis na ciasto ;) Oczywiście, jak już wspomniałam, farsz nie musi być mięsny - bez wątpienia świetnie sprawdzą się też pieczarki, szpinak czy łosoś ;)
Składniki
- 220 ml ciepłego mleka
- 30 g świeżych drożdży + 1 łyżka mąki + 1 łyżka cukru
- 3 żółtka
- 450 g mąki pszennej
- 1/2 łyżeczki soli
- 100 g masła (roztopionego i przestudzonego)
Dodatkowo:
- 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka
Przygotowanie
Do garnuszka wlać letnie mleko, dodać pokruszone drożdże, 1 łyżkę mąki oraz 1 łyżkę cukru. Wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 15-20 minut.
Po tym czasie do dużego naczynia przesiać mąkę, dodać sól, rozczyn drożdży oraz żółtka. Całość wymieszać, a następnie wyrabiać dodając stopniowo roztopione masło. Wyrabiać przez ok. 10 minut do momentu, aż ciasto będzie odchodzić od dłoni.
Przykryć lnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości na ok. 1-1,5 godziny.
W międzyczasie przygotować ulubione nadzienie.
Wyrośnięte ciasto odgazować uderzając w nie pięścią i wyłożyć na stolnicę delikatnie oprószoną mąką. Rozwałkować na prostokąt o wymiarach ok. 35 x 45 cm, następnie podzielić na 3 paski o szerokości ok. 12 cm (należy kroić ciasto wzdłuż dłuższego boku).
Na środku każdego paska równomiernie rozsmarować nadzienie. Każdy z pasków zwinąć w rulonik wzdłuż krótszego boku tak, aby łączenie znajdowało się na spodzie rolady (aby mieć pewność, że ciasto się zlepi, jeden z brzegów paska można posmarować białkiem - ja pominęłam).
Ostrym nożem, pod skosem, pokroić rolady na paszteciki o szerokości ok. 3 cm, przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pozostawić do podrośnięcia na ok. 20-30 minut.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180'C. Paszteciki posmarować jajkiem roztrzepanym z łyżką mleka i piec ok. 30 minut lub krócej - do momentu, aż paszteciki będę ładnie przyrumienione.
Smacznego!