
Witajcie, dziś Was częstuję pysznymi ciasteczkami :). Piekłam je dla mojego męża, to taka słodka niespodzianka do popołudniowej kawy, którą miałam przyjemność wypić w jego towarzystwie. Życie według mnie to ulotna chwila, którą należy celebrować. Żyjemy w czasach, że ,,Wszyscy ” za czymś pędzą, gonią, często na oślep, a kiedy staniemy na końcu naszej drogi, okazuje się, że wiele z tych rzeczy nie ma dla nas wartości. A co ma ? Myślę, że każdy powinien sam sobie odpowiedzieć na to pytanie. To taka mała dygresja, pozdrawiam Was bardzo ciepło, Justyna :).
Ps. Przepis pochodzi z vlogu Stelka Key. Są przepyszne, polecam !:).
Składniki:
- 120 g miękkiego masła
- 80 g drobnego cukru
- 250 g maki
- 1 całe jajko
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 tabliczka czekolady (100g) (u mnie gorzka)
- garść posiekanej suszonej żurawiny
- 50 g posiekanych migdałów lub orzechów
Wykonanie:
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.
Czekoladę, żurawinę, migdały (u mnie bez skórki) posiekać na mniejsze kawałki.
Miękkie masło zmiksować z cukrem, następnie dodać jajko, całość dobrze utrzeć mikserem. Następnie wsypać małymi porcjami mąkę i ucierać, na koniec dodać bakalie i czekoladę, całość krótko zmiksować.
Z podanej masy uformowałam ok. 24 kulek po ok. 26 g. Układać na blaszkę wyłożona papierem do pieczenia w odstępach, trochę nam urosną (piekłam na dwa razy). Ułożone kulki na blaszce spłaszczałam za pomocą łyżki. Piec w 180 st. C, ok. 15 minut.
Smacznego :)


