W kwietniu w księgarniach pojawiła się nowa powieść Hanny Kowalewskiej "Tam, gdzie nie sięga już cień". Tym razem autorka bestsellerowego cyklu o Zawrociu, którego jestem fanką, opowiada poruszającą rodzinną historię z akcją mającą miejsce w małej nadmorskiej miejscowości. Rodzinne tajemnice, skomplikowane związki, zmrożone serce, bolesna przeszłość wymazywana z pamięci ale także kobieca siła i zdolność do odrodzenia, wyjścia z cienia i próba poszukiwania światła.
http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/3329/Tam-gdzie-nie-siega-juz-cien---Hanna-Kowalewska
Jeżeli miałabym powiedzieć za co najbardziej lubię książki Hanny Kowalewskiej, to zdecydowanie za to, że akcje jej powieści, przeważnie umieszczone są w małych miasteczkach, gdzie więzy między ludźmi są dużo silniejsze, a otwarcie na ludzi dużo większe.
Główna bohaterka Inka ma 27 lat, mieszka w Warszawie, pracuje w galerii sztuki. Jest osobą, której emocje są zamrożone, która schowała swoje uczucia bardzo głęboko. I ten lód powoli się roztapia. Jest to opowieść o młodych ludziach i ich skomplikowanych związkach, ale także jest to saga rodzinna. Powrót do świata dzieciństwa, do czasów wczesnej młodości.
Bohaterka książki Inka dostaje telegram od dawno niewidzianej ciotki Berty. Jest umierająca i chce się pożegnać.
Co się stało w przeszłości, że Inkę po przyjeździe do, nadmorskiej miejscowości, w której dorastała, wita chłód, a nawet wrogość? Dlaczego Inka od lat unika rodzinnych stron?
Dlaczego jej przyjaciele z młodości, są samotni lub w tkwią w nieudanych, niezobowiązujących związkach? Nie potrafią kochać, ale jednocześnie nie przestają tęsknić za miłością i jej szukać.
Jak mówi jedna z bohaterek powieści:
„Ale życie w ogóle takie jest, bolesne. Ciągle trzeba wybierać. Albo jest się sobą i rani innych, albo tłumi się swoje potrzeby i tęsknoty i rani się siebie”.
Bardzo mądra i wartościowa książka!
Bardzo polecam!A do dobrej książki, coś sezonowego! Potrawka z kaszą jaglaną, szparagami, suszonymi pomidorami i fetą
Potrawka z kaszą jaglaną, szparagami, suszonymi pomidorami i fetą
Składniki: - pęczek zielonych szparagów
- 5-6 kawałów suszonych pomidorów w oleju
- 3 łyżki oliwy (może być spod suszonych pomidorów)
- 1/2 szklanki kaszy jaglanej
- 1 i ¼ szklanki bulionu warzywnego
- 2 łyżki posiekanej pietruszki
- 3 łyżki posiekanej mięty
- 3 łyżki uprażonych pestek dyni lub słonecznika
- 2 łyżeczki soku z cytryny
- 1 ząbek czosnku
- sól i pieprz
- 150 g sera typu feta lub roladki koziej twarogowej z ziołami i czosnkiem.
Przygotowanie: Szparagi myjemy, odłamujemy twarde końce (tyle, ile się odłamie, jeśli naciśniemy na łodygę, około 1/3 od dołu, nie ma co żałować odłamanych części, bo są łykowate), kroimy na kawałki. Bulion wlewamy do garnka, doprowadzamy do wrzenia, wrzucamy szparagi, i gotujemy pod przykryciem 3-4 minuty. Szparagi wyjmujemy i odkładamy na bok. Bulionu nie wylewamy. Kaszę dokładnie płuczemy, wsypujemy do bulionu, w którym gotowały się szparagi, dodajemy 1 łyżkę oliwy, doprawiamy solą i pieprzem. Przykrywamy i gotujemy przez 12-13 minut (od zagotowania). Po ugotowaniu mieszamy kaszę widelcem, dodajemy szparagi, pokrojone suszone pomidory wraz z pozostałą oliwą, roztarty czosnek, sok z cytryny, posiekaną miętę i pietruszkę. Nakładamy na talerze, posypujemy pokruszoną fetą lub kozią roladką, pestkami dyni lub słonecznika. Potrawkę można zapakować do pojemnika i zabrać do pracy. Na zimno smakuje równie dobrze. Smacznego! 





Autor: Mama
