Chociaż ten sposób pieczenia kurczaka jest już ponoć bardzo wiekowy, ja mam przyjemność korzystać z niego od niedawna. Zetknęłam się z nim na kilku blogach i postanowiłam zrobić. Teraz żałuję, że tak późno, bo kurczak wychodzi bardzo soczysty (piwo w trakcie pieczenia stopniowo i powoli kipi i nawilża mięso) i praktycznie obiad robi się sam, bo wystarczy natrzeć kurczaka masłem lub oliwą i przyprawami poprzedniego dnia i tylko później posadzić go wygodnie na butelce z piwem i do piekarnika. Ja stawiam go w naczyniu do zapiekania, do którego wrzucam przyprawione ziemniaki, jabłka, marchew czy podgotowany brokuł.
Polecam, bo jest przepyszny:)
Składniki:
- Kurczak o wadze najlepiej ok. 1,8 kg
- 1 jasne piwo 0,5 litrowe
- masło lub oliwa do nacierania (ok. 2 łyżki)
- sól, pieprz
- ulubione przyprawy do kurczaka ( ok. 2 łyżki)
oraz
- kilka ziemniaków obranych i pokrojonych na duże kawałki
- marchew obrana i pokrojona w plastry
- obgotowane różyczki brokuła
- kilka jabłek pozbawionych gniazd nasiennych i pokrojonych na ćwiartki
Kurczaka umyć, osuszyć i dokładnie natrzeć masłem i przyprawami od wewnątrz i od zewnątrz. Pozostawić w lodówce na noc.
Piekarnik rozgrzać do 170 stopni C (termoobieg). Z butelki odlać 1/4 piwa. Nadziać kurczaka na butelkę ( otwór butelki musi być na zewnątrz). Przełożyć do formy, obłożyć warzywami i wstawić do piekarnika na ok. 1,5 godziny (dla kurczaka o wadze 1.8 kg a jeśli kurczak jest mniejszy lub większy trzeba odpowiednio skrócić lub wydłużyć czas).
Jeśli zauważymy, że w trakcie pieczenia piwo nie wylewa się z butelki, należy dosypać do niej odrobinę soli.