W okresie przedświątecznym w wielu kuchniach jest pachnąco i kolorowo.
A to za sprawą takich malutkich aromatycznych ciasteczek.
U mnie też oczywiście ich nie brakuje.
Po raz kolejny skorzystałam z mojego ulubionego przepisu , który już gości na blogu
Najpierw hurtowe wypiekanie pierników w najróżniejszych kształtach , a później godziny spędzone na malowaniu kolorowych wzorków.
W tym roku postawiłam na nieco mocniejsze barwy i muszę przyznać ,że całkiem fajnie to wyszło.
Teraz można już ubierać choinkę i cieszyć oczy :)
