Owsianka w słoiczkach dla dwóch osób i po owsianej muffince. Pojechaliśmy do Krakowa szukać sklepu biegacza :)
I tak oto wróciłam do domu z kolejną RÓŻOWĄ (!) parą butów do biegania. Ale tym razem wygląd był już sprawą drugorzędną, bo po pierwszym przymierzeniu, moje stopy na amen zakochały się w tej parze i aż słyszałam ich ciche wołanie "wybierz te, wybierz te!" :P Tak też zrobiłam. I dobrałam czapkę, co by znowu jakiegoś udaru nie dostać :D Zakupy udane, a pizza na Floriańskiej jest dobra, polecam :)