Tamten tydzień obfitował u mnie w pieczone potrawy. Była tarta, pizza, zapiekanki i były pizzerinki. Właśnie te, które możecie niżej obejrzeć.Nie mogło na nich zabraknąć kurek, bo uwielbiam je ogromnie, a jak kiedyś spróbowałam ich połączenia z jajkiem sadzonym, to w ogóle byłam w siódmym niebie... I choć samych grzybów pod dostatkiem, to u nas akurat kurek jest bardzo mało. Nawet nie udało się nic pomrozić. Mając jednak chęć na nie, nie miałam skrupułów, by je wykorzystać :)Do przygotowania ich wykorzystałam także sos jasny uniwersalny od #lowicz. Użyłam go jako "podkład", bo wszelkie pomidorowe nijak mi tu do reszty nie pasowały.Co wyszło mi- już widzicie, a teraz sami spróbujcie takiego połączenia i dajcie znać w komentarzu jak smakowało!Składniki na 6 sztukCiasto:
250ml ciepłej wody
25g świeżych drożdży
1 łyżeczka cukru
½ łyżeczki soli
Ok 400g mąki + do podsypywania
3 łyżki oliwy z oliwek
Farsz:
1 duża cebula
200g kurek
6 jajek
6 łyżek sosu jasnego uniwersalnego Łowicz
Pęczek szczypiorku
1 łyżka masła klarowanego
Sól, pieprz
Sposób przygotowania:
W połowie ciepłej wody mieszamy drożdże, cukier oraz 1 łyżkę mąki. Pozostawiamy do wyrośnięcia na 15 minut. Po tym czasie dodajemy rozczyn do przesianej mąki, dodajemy pozostałą wodę oraz sól. Wyrabiamy przez 5 minut po czym dolewamy olej. Ponownie wyrabiamy i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.
Gotowe ciasto wyrabiamy ponownie na blacie (stolnicy) posypanej mąką. Salaterką o śr ok 12cm wykrajamy kółka, z resztek formujemy wałeczki i oblepiamy rant każdego koła. Smarujemy jasnym sosem uniwersalnym Łowicz.
Farsz:
Tłuszcz rozgrzewamy, wrzucamy posiekaną drobno cebulę i kurki. Doprawiamy szczyptą soli. Rumienimy. Nakładamy do każdej pizzerinki lekko dociskając po czym wbijamy po jednym jajku. Doprawiamy solą oraz pieprzem i posypujemy posiekanym szczypiorkiem.
Pizzerinki pieczemy w rozgrzanym do 200⁰C piekarniku przez ok 12-15 minut. Podajemy na ciepło.