Uff! Już po pierwszej- w nocy rzecz jasna, ale cieszę się, bo to, co chciałam zrobić, właśnie kończę. Wpis na domową przyprawę do piernika jest tym, co dzisiejszy dzień zamyka, a jednocześnie tym, co otwiera dzień kolejny. Obiecałam sobie, że napiszę ostatni- dzisiejszy przepis i zabiorę się za zdjęcia. Przysiadłam do tego już po 23, więc nie jest źle... biorąc pod uwagę, że w trakcie od pracy odciągnął mnie Adaś...Ostatnio w moim domu non stop pachnie przyprawami korzennymi i pomarańczami. Te składniki w tym roku grają u mnie pierwsze skrzypce, a ich połączenie spodobało mi się na tyle, że przepisów właśnie z obydwoma składnikami na raz mam już kilka. Dziś powstał kolejny, z udziałem dzieci :) Robiliśmy ciasteczka dla Mikołaja! Też macie to w zwyczaju? Jutro będziemy pisać listy, bo dziś już nie zdążyliśmy, ale kilka ciasteczek schowałam, by temu Najważniejszemu nie brakło ;)Co do przyprawy- zabierałam się za nią kilka lat, ale wiecznie nie miałam jakiegoś składnika. W tym roku, byłoby podobnie, ale cudem jakimś znalazłam wśród przypraw kardamon. Posłużyłam się więc mielonym, podobnie zresztą jak cynamonem. Na samym końcu dosypałam jeszcze odrobinę ziarnistego pieprzu, by wyostrzyć nieco smak. Gotowej przyprawy użyłam niemal od razu do przygotowania ciasta na piernik długo dojrzewający (staropolski) i właśnie dzisiejsze wypieki. Jest intensywna, nie za ostra i doskonale spełnia swoją rolę. Składniki:4 łyżeczki mielonego cynamonu
3 łyżeczki gałki muszkatołowej
3 łyżeczki imbiru
3 płaskie łyżeczki mielonego kardamonu
Ziarenka wyłuskane z dwóch gwiazdek anyżu
3 płaskie łyżeczki goździków
1 łyżeczka ziela angielskiego
½ łyżeczki ziarnistego czarnego pieprzu
⅓ łyżeczki kminku
1 płaska łyżeczka nasion kolendry
Sposób przygotowania:
Najłatwiej przygotować przyprawę wrzucając wszystko do małego pojemnika blendera kielichowego. Im powierzchnia pracy jest mniejsza, tym uzyskamy lepszy efekt w krótszym czasie. Jeśli zaś nie posiadamy takiego blendera, możemy posłużyć się moździerzem. Trzeba tylko po kolei i stopniowo rozcierać wszystkie przyprawy aż do uzyskania proszku. Przesiewamy wtedy przyprawę przez sitko, a pozostałe nieroztarte składniki ponownie ucieramy. Jest to sposób zdecydowanie cięższy i czasochłonny.