Zbieranie ostrężyny (jeżyny) było zmorą mojego dzieciństwa. Jak wiadomo ostrężyna jest dość kolczasta i zawsze wracałam mocno podrapana ze zbierania tych jagód. W domu robiliśmy soki i dżem z ostrężyny. Teraz i ja zrobiłam dla moich domowników.
Sposób I (kiedy ostrężyn mam niewiele):
ostrężyny
wrzątek
cukier
Ostrężyny zalewam wrzątkiem tyle, aby woda przykryła owoce. Odstawiam do wystudzenia. Następnie gotuję, przecedzam przez sitko. Sok słodzę do smaku, znów zagotowuję, ściągam pianę. Przelewam sok do wyparzonych słoików lub butelek i zakręcam. Nie pasteryzuję, aczkolwiek można.
Sposób II (kiedy ostrężyn mam kilka kilogramów):
ostrężyny
cukier
Do przygotowania soku używam sokownika. Owoce przekładam do kosza, gotuję, odprowadzam sok do osobnego garnka. Gotowy sok zagotowuję, słodzę do smaku, znów zagotowuję, ściągam pianę. Przelewam sok do wyparzonych słoików lub butelek i zakręcam. Nie pasteryzuję, ale można, jeśli ktoś woli. Pozostałą pulpę owocową można przetrzeć przez sitko, usmażyć, posłodzić i dżem gotowy :)
Smacznego!!!