Mam dość szarlotki! w kółko słyszę tylko szarlotka i szarlotka, mam dość! i jeszcze żebym mogła trochę poeksperymentować... niema mowy! ma być taka jak robi mama/babcia i to najlepiej z wałeczkami z ciasta na wierzchu... z racji tego, że jest druga połowa listopada i do Świąt został właściwie tylko miesiąc upiekłam sobie makowiec ale nie w formie strucli drożdżowej tylko na cieście rodem z babcinej szarlotki.
Pysznie, łatwo, przyjemnie i awaryjnie, bo ciasto samo w sobie jest bez problemowe. Spróbujcie jeśli lubicie mak tak jak ja!
Makowiec na cieście ucieranymmasa makowa:200 g maku, najlepiej mielonegopo 50 g mielonych lub siekanych migdałów i orzechów włoskich500 ml mleka180 g cukru2 łyżki mioduziarenka z 1 laski waniliiskórka starta z jednej cytryny80 g masła1 łyżka likieru amaretto1 łyżka soku z cytryny100 g rodzynek (namoczonych we wrzątku)ciasto:460 g mąki pszennej (ok. 3 szkl.)
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
170 g masła lub margaryny
3/4 szkl. cukru
1 jajko + 2 żółtka
1-2 łyżki śmietany lub jogurtu
Mleko zagotowujemy i zalewamy nim mak.Gotujemy często mieszając na małym ogniu ok. 15 (30 jeśli mamy niemielony mak) minut. Mak odcedzamy na gęstym sitku i mielimy w maszynce do mielenia mięsa przynajmniej 2 razy, z najdrobniejszym sitkiem, jeśli używamy maku niemielonego.Masło rozpuszczamy w garnku, dodajemy zmielony mak, migdały, skórkę cytrusową, cukier, miód i resztę składników. Gotujemy mieszając co i rusz ok. 10 minut tak by cukier się rozpuścił.Masę studzimy.
Przygotowujemy ciasto. Wszystkie jego składniki wkładamy do miski i ucieramy. Jeśli ciasto jest zbyt suche dodajemy dodatkowa łyżkę śmietany. Ciasto dzielimy na dwie części (1/4 i 3/4). Większą częścią wylepiamy spód i brzegi foremki wyłożonej papierem do pieczenia.
Masę wykładamy na ciasto, górę ciasta dekorujemy pozostałym ciastem i pieczemy ok 30 minut w 190 st.C :)