Kultywujemy tradycję niedzielnego mielonego. Nie jest to taki mielony jak za czasów mojej mamy (mój ojciec mawiał, że mama ma mistrzostwo w tej dziedzinie) ale robię co mogę i z mięsa mielonego przygotowuję rozmaite potrawy.
Wczoraj postanowiłam wykorzystać przepis Rachel Khoo z książki "Moja mała paryska kuchnia".
Książka zachwyca mnie za każdym razem gdy do niej zaglądam, a robię to dość często szukając inspiracji, nie mogę oderwać oczu a pomysły na obiady i desery (ło)buzują w mojej głowie ;)
Klopsiki są łagodne w smaku, zdecydowanie mięsne. Sos jest tu podstawa smaku, nadaje charakteru całej potrawie. Pyszny, esencjonalny, czego chcieć więcej?
Przepis już niebawem :)