Przepis na to ciasto dostałam od mojej chrzestnej. Wcześniej nigdy go nie jadłam, a że lubię serniki, to postanowiłam go zrobić w ciemno (w sumie) na rocznicę ślubu dziadków. Sernik robi się bardzo szybko i tak samo szybko znika. Połączenie brzoskwiń, czekoladowego spodu ciasta i przepysznej masy serowej tworzy idealną kompozycję. Sernik jest fajnie puszysty i delikatny.
Spróbujcie bo naprawdę warto ;)
Składniki:
Masa serowa:- 1,2 kg sera białego twarogowego
- 1/4 kostki masła
- 5 całych jaj
- cukier waniliowy
- 1,5 szklanki cukru
- 0,5 olejku arakowego
- puszka brzoskwiń
Kruche ciasto czekoladowe:
- 2 i 3/4 szklanki mąki
- 2 łyżki kakao
- 3/4 szklanki cukru
- 2 łyżki śmietany
- kostka masła (200g)
- 2 żółtka
Wykonanie: Mąkę i kakao dokładnie wymieszać. Dodać cukier, śmietanę, żółtka oraz masło. Dokładnie zagnieść ciasto. Gotowe ciasto podzielić na dwie części. Wyłożyć je na blaszki i schować na około godzinę do lodówki. Po tym czasie ciasto piec w 180 stopniach przez około 20 minut. Wystudzić.
Ser dwukrotnie zmielić. Brzoskwinie pokroić w kostkę. Do sera dodać masło, całe jaja, cukier waniliowy, cukier kryształ oraz olejek arakowy-
masę dokładnie zmiksować i przełożyć do garnka. Masę serową podgrzewać do czasu aż się zagotuje (masę serową należy stale mieszać bo lubi się przypalać). W między czasie w osobnym naczyniu wymieszać mleko, budyń i mąkę ziemniaczaną. Gdy masa serowa się zagotuje należy należy do niej dodać mieszankę mleczną. Owoce dodać do masy, wymieszać i podgrzewać całość, aż masa delikatnie zgęstnieje. Ciepłą masę wyłożyć na ciasto i przykryć drugim blatem.
Smacznego;)
