Wydawałoby się, że to takie zwykłe, ucierane ciasto, jednak po spróbowania kawałka okazuje się, że smakuje niezwykle wyjątkowo- jak na taki banalny przepis!
Ciasto o cynamonowo-maślanym smaku, miękkie i delikatnie gliniaste, z dodatkiem śliwek (byłam w posiadaniu małej ich ilości, rozłożyłam więc śliwki tak, aby na każdej porcji była jedna, jeżeli jednak macie więcej śliwek, to rozłóżcie po całej powierzchni- ciasto jest zdecydowanie smaczniejsze!).
Polecam wypróbować z innymi owocami, jak i zarówno można pokombinować z dodatkami smakowymi (wanilia, kardamon czy ulubiony aromat), a jeżeli chodzi o 'wykończenie' to wystarczy cukier puder z odrobiną cynamonu, choć zachęcam do skosztowania polewy z białej czekolady i cynamonu, która jeszcze bardziej potęguje doznania smakowe.
A czy zauważyliście jakie jest proste do zapamiętania?! :)
Ciasto:
* mąka pszenna- 220 g
* masło- 220 g
* cukier- 220 g
* jajka- 4 szt.
* cynamon- 2 łaskie łyżeczki
* proszek do pieczenia- 2 płaskie łyżeczki
* śliwki- kilkanaście szt.
Polewa:
* biała czekolada- 50 g
* olej- 1 łyżeczka
* cynamon- 1/2 łyżeczki
Ciasto:Piekarnik nastawić na 180 stopni.Miękkie masło utrzeć z cukrem na jasną masę, wbić jajka i wymieszać.Proszek do pieczenia oraz cynamon wymieszać z mąką, całość przesypać do miski z maślaną masą i połączyć.Małą formę (użyłam prostokątnej- 20x27cm) wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć ciasto (jest gęste), a na wierzchu poukładać śliwki przekrojone na pół (cięciem do góry).Piec około 35-40 minut, a najlepiej do 'suchego patyczka'.Ostudzić i polać polewą cynamonową.
Polewa:połamaną czekoladę umieścić w miseczce, wlać olej, wsypać cynamon i roztopić w mikrofali.
Smacznego! :)