Wegańska „ryba” po grecku to swego czasu hit wśród wegańskich blogów. Co ma wspólnego z rybą – niby niewiele, ale jednak dużo. Smakuje jak ryba po grecku, pachnie jak ryba po grecku. To musi być… seler! Ja jednak musiałam ją dodatkowo zmodyfikować, gdyż nie mogę jeść pomidorów i nie smażę potraw. Danie jest naprawdę pyszne i według mnie łudząco przypomina rybę. Sama nie wiem jak to możliwe.
Składniki:
- 1 bardzo duży seler,
- 4 duże marchewki,
- 1 biała cebula cukrowa,
- ½ pęczka natki pietruszki,
- 3 czerwone papryki,
- 1 łyżeczka ziaren kolendry (rozgniecionych w moździerzu),
- 4-5 listków laurowych,
- 5 ziarenek ziela angielskiego,
- sól do smaku,
- szczypta pieprzu ziołowego,
- ziołowa przyprawa do ryby (majeranek, bazylia, estragon, ziele angielskie),
- olej do papryki i do spryskania selera przed pieczeniem,
- mąka owsiana bg + mąka kukurydziana bg do obtoczenia,
- osolona woda do gotowania,
- woda.
Przygotowanie:
Selera obieramy, przekrawamy na pół i kroimy na plasterki ok. 1 cm. Gotujemy w dużej ilości osolonej wody na półmiękko. Wyjmujemy na sito. Następnie posypujemy przyprawą do ryby i obtaczamy w pomieszanych mąkach. Układamy na papierze do pieczenia i spryskujemy olejem. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 ° C przez kilka minut do momentu lekkiego przyrumienienia. Paprykę bez nasion kroimy na pół i opiekamy w rozgrzanym piekarniku w 200 ° C do momentu aż skórka ściemnieje. Wyjmujemy, studzimy i obieramy ze skóry. Miksujemy z ok. 2 łyżkami oleju i ¼ szkl. wody na gładki mus. Cebulę kroimy w kostkę. Przekładamy do garnka i zalewamy ok. ½ szkl. wody, lekko solimy i dusimy 5 minut. Obraną marchewkę ścieramy na dużych oczkach tarki. Dokładamy do cebulki. Dolewamy ok. 1 ½ szkl. wody, solimy, dodajemy posiekaną natkę, ziele angielskie, liście laurowe i dusimy do miękkości. Na koniec przelewamy mus paprykowy. Doprawiamy kolendrą i pierzem ziołowym do smaku. Ewentualnie dolewamy wody, jeśli sosu jest za mało. Przekładamy rybę i dusimy jeszcze 5-8 minut. Odstawiamy, żeby danie „odpoczęło”. Dobrze smakuje na ciepło i na zimno. Smacznego!