
Uwielbiam tego rodzaju dania, zawsze wykorzystuję „resztki” z lodówki na farsz do niego, a taki spód mam praktycznie ciągle w pogotowiu. Pokażę Wam mój sposób, bo oczywiście, można bawić się w siekanie ciasta z masłem kokosowym, chłodzenie go w lodówce, a później rzucanie wszelkimi „urwami” podczas jego rozwałkowywania (czy już Wam mówiłam, jak bardzo nie lubię rozwałkowywać ciasta?).
Składniki:
230 g mąki ( u mnie pół na pół z mąką pełnoziarnistą)
100 ml oleju roslinnego
100 ml zimnej wody
łyżeczka soli
w wersji na słodko:
zamiast łyżeczki soli tylko jej szczypta
100 g cukru (dowolnego)




Umieść ciasto na środku formy. Dodatkowo dno formy możesz wyłożyć papierem do pieczenia.

Rozciągnij ciasto na całą formę. Niestety moim pomocnicy grali w Chińczyka i nie było komu zrobić mi zdjęcia. W każdym bądź razie, prawą dłonią przytrzymuj środek ciasta a lewą, za pomocą kciuka rozciągaj ciasto.

Całość ponakłuwaj widelcem, to zapobiega wyrastaniu ciasta.

Przykryj ciasto folią w schłodź w lodówce przez 30 minut, wersja ekspres to zamrażalnik 10-15 minut. Tak przygotowane ciasto możesz przechowywać w lodówce przez 2-3 dni.

Piecz w temp. 200 C na środkowej półce piekarnika przez 10 minut. Taki upieczony spód możesz trzymać w lodówce nawet 3 dni, ale lepiej przykryj folią spożywczą.
