
Kilka osób prosiło mnie o tego typu posta, więc oto jest. Przedstawię Wam minimum, które używam zawsze. Nie znajdziecie tu żadnej ekstrawagancji, bo uważam, że im mniej się ma bajerów w kuchni, tym większy talent kulinarny się posiada (tak, wiem, skromnością nie grzeszę). A tak poważniej, to kupując kolejny wodotrysk kuchenny warto się zastanowić ile razy faktycznie tego będziecie używać i czy macie gdzie to postawić/schować. Gotuję już jakieś 20 lat, a piekę od 7, wegańsko od roku. Przerabiałam mnóstwo bubli i badziewia, a cena naprawdę czasami nie ma znaczenia. A więc po kolei:

Powtarzałam wielorotnie, że podstawą udanych wypieków jest waga. Ja swoją kupiłam jakieś 7 lat temu w lidlu za mniej niż 30 zł i wiernie służy mi po dziś dzień (chyba nawet baterii nigdy nie wymieniałam, a w ogóle to na baterie działa ? 